Nie wiadomo na 100%, czy to pompa nawaliła, niemniej jednak, akumulator ledwo dychał. Jak zgłaszałem usterkę przez telefon do serwisanta, to domniemywał z wywiadu, że to może być jakiś centralny sterownik, czy coś takiego. Oczywiście nie działał im dzisiaj centralny system MB i nie mogli sprawdzić, czy auto jet jeszcze na gwarancji PLUS, czy już jest po...
W poniedziałek z pewnością zdiagnozują awarię to dam znać, co jest na rzeczy.
Ja także wyjeżdżam często zbiornik "do zera", tankuję do 64l przy dostępnym baku 66l. Robiłem tak samo w poprzednich autach i problemów nigdy z tego tytułu nie miałem.
Na szybko podejrzenia odbierającego auto: pompa paliwa lub alternator. Ponoć w ostatnim czasie w trzech sztukach GLC wymieniali zużytą/popsutą pompę paliwa.
No i czar niezawodności Mercedesa prysł na dobre. Wczoraj zrobiłem 500km i odstawiłem samochód pod hotelem. Dzisiaj rano odpalam auto i czuję nierówna prace silnika. Ruszam, a auto zaczyna szarpać. Pomyślałem, że pokazuje rezerwę, może jest na oparach. Dojechałem do najbliższej stacji, po drodze dwa razy mi zgasł. Zatankowałem, niestety auto cały czas mocno szarpało i gasło.
W międzyczasie dostałem na apkę Mercedes Me informację, że poziom naładowania akumulatora rozruchowego jest krytyczny. Auto zabrała laweta, a ja do domu będę wracał nowym E200
Ktoś z Was przypuszcza, co nawaliło?
Mroczny bohater - Batman
A tak na serio, w momencie, kiedy ja się zapisywałem, na Batmana czekało się około roku, a na Pepsi znacznie dłużej. Druga rzecz to kwestia wizualna - lubię kolor niebieski (chociaż numero uno to zielony). Gdyby był do wyboru bezel ceramiczny w barwie starej Pepsi lub Coke - miałbym większy dylemat przy zamówieniu.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.