(Na początek - nie znam się w temacie jakoś najmocniej, ale coraz bardziej mnie to interesuje , więc jak popisałem jakieś głupoty - to nie strzelajcie do mnie ) Więc tak jak pisałem ... szukam rodowodu dla tego 3255 https://zegarkiclub.pl/forum/uploads/monthly_10_2018/post-106495-0-91712300-1538994588.jpg tylko ja zacząłem od wskazówek. Wg mnie są one dość unikalne. Ktoś tu napisał, że Lenzkirch takie robił... no robił podobne, ale nieco inne. Lenz robił je dłuższe... te są krótkie, przez co wydają się grubsze (i chyba takie są). No więc znalazłem zdjęcia takich wskazówek... a one mnie zaprowadziły do: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/110451-pro%C5%9Bba-o-informacje/?do=findComment&comment=1284636 Mechanizm (6464) jest bardzo podobny do mojego (3255), chociaż nowszy. Skrzynia jest wg mnie z tego samego okresu. Mocowanie mechanizmu w skrzyni - bardzo podobne. Numery (3255 i 6464) nabite w ten sam sposób taką samą czcionką z tym samym odstępem. Więc wydaje mi się, że producent / źródło zegarów jest takie samo. Według mnie 6464 spełnia większość kryteriów Twojego 43100 by uznać go za Wernera. Co prawda nie ma zdjęcia płyty pod tarczą, ale jest widoczne, że tarcza podparta jest w 3 punktach. https://zegarkiclub.pl/forum/uploads/monthly_09_2014/post-6402-0-85841000-1409842374.jpg Ciekawe jak wygląda to koło zębate od godzin ? (https://zegarkiclub.pl/forum/uploads/monthly_09_2018/post-90701-0-44528700-1537437960.jpg) Chyba są też te 2 otwory które zaznaczyłaś. Nie ma śrub na tylnej płycie - też typowe dla Wernera. Osłona wychwytu - bardzo podobna, do 43100, chociaż dłuższa. Kotwica - tak samo jak https://zegarkiclub.pl/forum/uploads/monthly_09_2018/post-90701-0-73521700-1537438549.jpg Więc dla mnie 6464 to wczesny Werner (albo tylko mi się tak wydaje ) Natomiast mój (3255) Jest - jak wskazuje numer - chyba odrobinę starszy. Jest mnóstwo podobieństw do 6464: sposób nabijania numeru taki sam młoteczek (w 92115 też taki jest) podobnej wielkości osłona uchwytu brak śrub na tylnej płycie. Nie mam zbyt obszernej bazy werków, ale z tego co wiem to wszyscy 'wielcy' producenci w tym czasie robili śruby po obu stronach płyt. Tylko u Mayer & Daub znalazłem coś podobnego. Dla mnie to szczególnie daje do myślenia. podobny sposób zamocowania mechanizmu w skrzyni.... U mnie to koło zębate od godzin pod tarczą jest typowe dla Wernera. Ale są też różnice, które dostrzegam, takie jak: U mnie kotwica jest 'Mauthe' a nie 'Werner', chociaż kształt ma taki sam Też kanciata / trójkątna. Tarcza podparta jest w 4 punktach, a nie 3. Niby różnica nie wielka, ale jest. Nie ma tych 2 otworów o których pisałaś. Inna jest budowa płyt.. a więc też inny rozkład kół zębatych. Widzę przesunięte otwory przynajmniej w 2 punktach. Więc myślę sobie, że historia zarówno 3255 jak i 6464 jest taka, że to nie jest jakiś rzeczywisty producent werków, tylko raczej firma składająca zegary w oparciu o zamówione produkty. Jakość zarówno skrzyń jak i samych mechanizmów wydaje mi się, że była naprawdę dobra jak na tamte czasy. Takie same wskazówki w obu przypadkach, nawiązujące do Lenzkircha sugerują ambicje / aspiracje firmy. Poza tym patrząc na numery to po między nimi nie jest wielka przepaść.. ledwie 3200 mechanizmów. GBecker robił w tym czasie +/- 25 000 mechanizmów rocznie. Jednak poza unikalnymi cechami wspólnymi takimi jak brak śrub na tylnej płycie - dokonała się między tymi dwoma werkami rewolucja Całkiem inny wychwyt, poprzesuwane koła zębate, nowe otwory - to tylko to, co ja z tych zdjęć które są dostępne dla 6464 wychwyciłem. Myślę więc że na etapie 6464 'ten producent' zamawiał werki u Wernera. Ale nadal nie wiem czy to możliwe, żeby mój (3255) też był Wernerem (?). Czy może kimś innym ? Stąd pytanie o kotwicę.. czy to możliwe, żeby wcześniej Werner robił tak jak Mauthe. (koniec śledztwa na dziś ) Pozdrawiam