Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

renqien

Użytkownik
  • Content Count

    1,410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by renqien

  1. To się guzik, przycisk (Пуговица) nazywa. Właśnie ten jest z nich najciekawszy
  2. Eeeee, najciekawszemu tylko dupkę pokazujesz...
  3. Wygląda, jakby nawet tarcza tego zegarka się z tego uśmiała
  4. Dokładnie @Walter_87 To naprawdę baaaardzo rzadki zegarek tylko tutaj akurat nie bardzo jest co ratować. Wskazówki od czapy, tarcza dramat...
  5. A ja polecam przeczytać http://af0210strap.com/the-history-of-the-nato-watch-strap-nato-straps-in-the-great-war-wwi-era/ bo jest kilka zdjęć, jak wyglądało to kiedyś i jak takie paski powinny być "skrojone", jakie mieć klamerki itp. Dla mnie noszenie G.S.T.P. na pasku to jednak świętokradztwo. Po to była stworzona ta "linia" zegarków, żeby właśnie odciąć się od naręcznych, zamanifestować brytyjskie przywiązanie do tradycji zegarka kieszonkowego, wręcz pewne "świadome zacofanie" pokazujące większe zaufanie do staromodnego dobrze chronionego, pracującego we w miarę stałej pozycji i temperaturze w kieszeni, precyzyjnego mechanizmu kieszonkowego nad jakimś byle jakim maleństwem wystawianym stale na wstrząsy, wilgoć i mróz. Zwróć uwagę, że w tych czasach bardzo już popularne i dostępne były zegarki naręczne, a mimo to G.S.T.P. są najliczniejszym zbiorem zegarków wojskowych z tego okresu. Zamiast w pasek, zainwestuj w odtworzenie prawidłowej lumy na tarczy i wskazówkach. To będą lepiej zainwestowane pieniądze
  6. Nie. Dla Luftwaffe bywało czasem bite na deklu RLM: ale to nie jest reguła. Bywają bez oznaczeń, bywają z "gapą" lub jakimiś indywidualnymi grawerunkami. dla Kriegsmarine było KM na tarczy: Dla obsługi naziemnej sił powietrznych było samo D : Oczywiście mówimy o zegarkach naręcznych. Z kieszonkami jest nieco inaczej, podobnie jak z klasycznymi B-UHR-ami.
  7. A tak wygląda Dosty obok swojego protoplasty:
  8. No właśnie istniała pewna obawa czy przejdzie kontrolę celną, ale w sumie szybko poszło, chyba nie chcieli zbyt długo trzymać go na sortowni
  9. Tu się przede wszystkim złuszczyła farba na kopercie 😂
  10. Da się odczytać. Godziny masz rozpisane wszystkie, poza trójką. Czyli: - porównujemy znaczek z daty z tym na tarczy - jeśli jest, to proste, składamy w całość - jeśli nie ma, to widocznie trójka - sprawdzamy w google, czy się nie pomyliliśmy Zegarki uczą cierpliwości...
  11. Trochę jak zegar na dworcu kolejowym w Kabulu, tylko że tam nie ma dworców kolejowych... Mało kto wie, ale Afganistan nigdy nie doczekał się kolei pasażerskich. Ruskie kiedyś planowali, ale im nie wyszło. Z tym szkiełkiem to był cyrk. Jeden majster chciał coś szlifować, rozebrał pół zegarka i nie umiał złożyć, w końcu jak wyjął koronkę to rozpierniczył zaskakiwanie beczki z półbeczką. Drugi chciał szkiełko sprowadzać na zamówienie... a przecież tam teraz wojna, skąd on weźmie szkiełko do afgańskiego zegarka? W końcu musiałem jechać na drugi koniec miasta, żeby mój etatowy i nadworny majster wyjął z czarodziejskiej szuflady najprawdziwsze afgańskie szkiełko (pewnie przedwojenne) i najprawdziwszym pajączkiem do afgańskich szkiełek zdjął stare i założył nowe. Do tego najprawdziwszą pęsetą do afgańskich zegarków wyjął koronkę z wałkiem afgańskim, poskładał afgański mechanizm nastawczy jak trzeba i oto JEST! Historia długa, jak konflikt afgański tylko obeszło się bez ofiar (no może poza jedną, byłem ofiarą losu, że od razu nie pojechałem gdzie trzeba)
  12. MAM I JA!!! Poljot na 2616.2H, w środku wygląda tak (jeszcze przed zmianą paska i oczyszczeniem z piasków Afganistanu): Zachowany w takim stanie, że myślałem, że to stal, a to jednak chrom.
  13. No i wreszcie JEST!!! Tak, wiem, datę mam źle ustawioną Mega się cieszę, bo to naprawdę rzadki zegarek i zachowany w dobrym stanie. Dowód na to, że nawet na eBayu da się wyrwać fajny okaz w rozsądnych pieniądzach, tylko trzeba cierpliwie szukać. Przy okazji podziękowania dla @Sylwia1gb za namiar na fajne paski, na jednym z nich właśnie zegarek wylądował.
  14. No tak, ale jeśli tylko jakieś panewki, pierścienie i inna drobnica, to jeszcze może wyjść mały gabaryt. Jeśli już tłoki, korbowody, wał itp. to zrobi się spora paczka i wpadniesz w spore koszty. Do tego musisz doliczyć VAT i obsługę celną. Na szybko sprawdziłem i 40 funtowa, czyli taka mocno średnia paczka to u nich około 400$ Oczywiście te 400$ też wchodzi w cenę towaru do oclenia. Agencja celna pewnie jakieś 300zł
  15. Nie wiem, nie sprowadzałem nic tą drogą. Znajomy z byłej pracy korzystał i nie marudził, ale to było jakiś czas temu. Poza tym mówił, że opłaca się w ten sposób tylko małe rzeczy, a nie wiem co chcesz ściągnąć.
  16. Pewnie znasz https://www.taniestany.com/
  17. No i teraz to jest kompletny zegarek. Jakoś moje przekonania religijne nie dopuszczają zaborczego imperialistycznego NATO do szlachetnej pokojowo-opiekuńczej myśli przewodniej Armii Radzieckiej
  18. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale nazwałem te zegarki "tzw. Lend-Lease" bo pod takim hasłem figurują w większości materiałów. Te zegarki to partia około 3000szt zakupionych Hamiltonów przez fundację pomocy dla Związku Radzieckiego "Russian War Relief". Czy to byli komuniści, czy nie, nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Chodzi po prostu o to, że te zegarki występowały na rękach Rosjan w czasie wojny. Starałem się tylko przybliżyć temat tego, jaki zegarek będzie w miarę zgodny z tematem rekonstrukcji drugowojennych. Na początku zadałem pytanie, czy zegarek ma być do rekonstrukcji, czy do noszenia na codzień. Jeśli do rekonstrukcji, to nie ma co ładować się w żaden stary oryginał, bo nie wytrzyma wilgoci i wstrząsów, po prostu szkoda takiego zegarka do ciorania w błocie. W takim wypadku lepszym moim zdaniem rozwiązaniem będzie tani kwarc imitujący zegarek wojenny. Do noszenia na codzień, to już inna sprawa, albo zegarek współczesny podobny do wojennego jak chociażby wskazany przeze mnie chińczyk, który nada się i do noszenia i do ciorania, albo coś porządniejszego i droższego https://timorwatch.com/products/heritage-field?variant=32789230157964 ale to już na tyle droga zabawka, że do rekonstrukcji go po prostu szkoda.
  19. Nie, Lend-Lease dla Rosjan były z jasną tarczą, dolną lub centralną sekundą i wyglądały tak: To były klasyczne ORD-DEPT a nie A-11. https://www.hodinkee.com/articles/russian-war-relief-watches A-11 poszły jako Lend-Lease do Wielkiej Brytanii dla lotnictwa i do dziś trafiają się z przebitymi deklami:
  20. Ja pokazałem, co było używane. Niemcy mieli swoje założenia, które miały spełniać zegarki wojskowe i producenci mieli się do tego dostosować. Czarna tarcza, dolna sekunda, układ lumy na tarczy w A lub B, odporność na wstrząsy i wilgoć. Brytyjczycy podobnie, zegarki ATP które nie były zegarkami cywilnymi, a w końcowej fazie wojny, wręcz określili dokładnie jak taki zegarek ma wyglądać i pojawiły się Dirty Dozen, właśnie z dolną sekundą. Stany początkowo również miały luźniejsze wytyczne i stosowano zegarki ORD-DEPT zarówno dla służby cywilnej jak i wojska, później założenia uściślono i weszły A-11 i pochodne. Z resztą A-11 w wersjach cywilnych były wtedy popularne (to te z nazwą producenta na tarczy i gładkim deklem) i do dziś funkcjonują na rynku. Prawidłowy A-11 ma nazwę producenta po prostu niewidoczną, ale jest na tarczy. Jest to tak naprawdę zwykły cywilny zegarek Bulova, Elgin itp. tylko dostosowany do wymagań specyfikacji, z poprawioną kopertą, przerobioną tarczą itp. Moim zdaniem, jeśli to miałby być zegarek do różnych imprez rekonstrukcyjnych, to powinien być w miarę uniwersalny. Pasujący i nie gryzący się z żadną z rekonstruowanych scen. Dlatego coś w klimatach między pilotem, a zegarkiem polowym, z grubsza udający zarówno Niemca, jak i Ruska, czy Brytyjczyka. Amerykanie odpadają, bo ich zegarki są maleńkie i tutaj żadna reedycja się nie nada. To zegarki ~30mm, a reedycja jest po prostu wielka, ma około 38mm i różnica jest znaczna. Proponuję obejrzeć chociażby "Parszywą Dwunastkę" gdzie pięknie w kilku scenach widać, jak śmiesznie wyglądały te "damki" na potężnych męskich łapach. Akurat w tym filmie zagrały oryginały i świetnie je widać.
  21. Panowie, jeśli WWII to nie zegarki stylowo powojenne. Bulova to typowa Korea/Wietnam, podobnie jak Timex czy Vostok. Zależnie od armii, WWII na ręku wyglądała mniej więcej tak: Niemcy: Nie wiem, czy rekonstrukcje obejmują wojska powietrzne czy marynarkę, ale jeśli tak: Wielka Brytania: Stany Zjednoczone: Związek Radziecki to w zasadzie głównie rodzimy trench w kilku odmianach: tzw. lend-lease, czyli amerykańskie ORD-DEPT z dodaną inskrypcją na deklu: a poza tym, to co sobie sołdat naruchał, czyli praktycznie każdy zegarek który dało się "zarekwirować" cywilowi, czy "zdobyć" na wrogu.
  22. Pytanie, czy to ma być tylko na rekonstrukcje, czy do noszenia na codzień i przy okazji na rekonstrukcje? Różnica polega na tym, że do noszenia na codzień powinno to być coś porządniejszego, z czym nie wstyd pojawić się wśród ludzi, a tylko na rekonstrukcje wystarczy jakikolwiek kwarcyk udający wojaka. Jest cała seria Eaglemoss udająca wojskowe zegarki, różnych epok i narodowości więc można dobierać nawet wzór zegarka do rekonstruowanych scen: https://shop.eaglemoss.com/eu/die-cast-club/military-watches Kolekcja wprawdzie wyprzedana, ale często te zegarki pojawiają się na portalach internetowych i można w naprawdę niedużych pieniądzach zebrać kilka interesujących replik. Jeśli ma to być zegarek do noszenia, warto pomyśleć o czymś bardziej "na serio". Wówczas najbardziej uniwersalny i pasujący na każdą okazję rekonstrukcyjną będzie jakiś zegarek z czarną tarczą, lumą na indeksach i wskazówkach, z subsekundą. Idealny byłby https://watchtime.me/news/article/1339/longines-unveils-the-new-heritage-military-1938 ale to już spore koszty się szykują. Można natomiast wyszukać "wojskowe" reedycje innych firm, tańsze. Kwestia na początek, czego szukamy? EDIT: na początek takie coś z ali... https://pl.aliexpress.com/item/1005003113244363.html?srcSns=sns_Copy&spreadType=socialShare&bizType=ProductDetail&social_params=20280767871&aff_fcid=945185653ca14249ad129deca4a8cd8a-1630999306219-05664-_msHKv8j&tt=MG&aff_fsk=_msHKv8j&aff_platform=default&sk=_msHKv8j&aff_trace_key=945185653ca14249ad129deca4a8cd8a-1630999306219-05664-_msHKv8j&shareId=20280767871&businessType=ProductDetail&platform=AE&terminal_id=1f5705d3c18c4e26a92a30e8486ba36f Bardzo uniwersalny wzór, powinien pasować do większości rekonstrukcji, a cenowo jeszcze do zniesienia. Wersja bez logo całkiem całkiem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.