Nowa Omega seamaster diver 300. Krótka ocena po tygodniu użytkowania. 1. Dla niezdecydowanych , zegarek nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie w butiku przy tego typu oświetleniu , nieco plastikowe wrażenie tarczy , na bransie dużo metalu itp. 2. Podczas codziennego użytkowania , znikają w/w salonowe dylematy. Bransa łagodnie opada na nadgarstek , plastikowość w odbiorze znika. 3. Zegarek nosiłem na bransie i kauczuku. Zdecydowanie kauczuk ale to dlatego ze estetyka bransy mi nie leży bo do jakości i komfortu nie mam zastrzeżeń . 4. W wersji czarnej fale są dyskretne , czasami niewidoczne , generalnie tarcza prezentuje się świetnie , odczyt godziny prosty, gorzej z datą, mniej widoczna , może byłoby lepiej bez niej, ale tez nie jest źle. 5. Bezel: myślałem ze indeksy będą zbyt krzykliwe, ale w realu okazało się ze są idealne aby podkreślić sportowy charakter zegarka . 6. Ten model to 100% sport w odróżnieniu od poprzedniczki stracił na uniwersalności ale zyskał charakter . 7. Kauczuk: świetna jakość , świetna prezencja , duży komfort. Zegarka nie czuć na ręku. Dla mnie bardzo mocny punkt oferty. 8. Mechanizm : gubił około 1s, rezerwy nie udało mi się sprawdzić bo cały czas na ręku . 9. Byłem niepewny co do 42mm i zwiększonej grubości : zero problemów , nadgarstek 17,5cm. 10. Miałem dylemat która wersja lepsza : obecna czy schodząca , po tygodniu oceniam ze obecna : sportowe DNA oraz bardziej interesujący design. 11. Idealne konfi: dla mnie czarny na kauczuku, fale są dyskretne , sportowa elegancja, idealna sylwetka 12. Omega wróciła . To jest dla mnie w tej chwili diver ciekawszy niż Sub , jakość ta sama, estetyka rożna