Nie znam się, a więc chętnie zabiorę głos Nie ma tu zegarków unikatowych ani dobrze zachowanych, choć być może dla właściciela mają większą wartość. Idąc od dołu, Pabieda i Sława, wydają mi się w najlepszych stanach z całego zestawienia, doprowadzenie do używalności byłoby stosunkowo łatwe. Co do Sławy, coś tam widać na lunecie w okolicach godz. 5 - nie mogę ocenić, czy to fragment złocenia a reszta jest wytarta, czy zdjęcie przekłamuje. Pabieda z pasiastą tarcza, również - pomimo zajechanej tarczy i braku wskazówek, koperta jeszcze przyzwoita. Dużo dawców, można znaleźć taką tarczę i wskazy albo zrobić inny komplet w łatwy sposób. Idąc od góry, Rakieta "firanka" (czy "falbanka"?) i Czajka. Obie powycierane, Czajka z brudną tarczą, no i tu mam dylemat: do czego są potrzebne. Do codziennego noszenia? Jako pamiątka? Jako początek kolekcji? Takie jak są, piękne nigdy nie będą, dla lepszego wyglądu trzeba byłoby zmieniać koperty. Czajka, która jako kostka na ładnym pasku potencjalnie byłaby przyjemnym zegarkiem, ma malutki damski mechanizm, i przez to jest może najmniej warta zachodu. W przypadku starych, popularnych zegarków w średnim/kiepskim stanie, naprawa nigdy nie jest opłacalna. Ja jestem zwolennikiem przywracania do życia, jeśli tylko warunki pozwalają, inni szukają tylko wyjątkowych egzemplarzy - ile osób, tyle podejść.