Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Po Bieda

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Po Bieda

  1. Na Alle miewa sprzedawca Rysownik, tylko on wystawia okresowo.
  2. Wiem, że g....niana sprawa, ale są tu fetyszyści starych pasków z epoki https://allegro.pl/oferta/stary-pasek-skorzany-do-zegarka-12640530608 Stare paski NOS, trochę sztywne od leżenia, sprzączki z lekką rdzą do przeczyszczenia. Po 10 zł to bardzo przyzwoita cena.
  3. Rozumiem twój punkt widzenia i wcale go nie neguję. Choć dla mnie dyskusja o wyższości zegarków idealnych i nie-idealnych jest jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą (albo odwrotnie). Najbardziej zgadzam się z ostatnim zdaniem - pewne sztuki po prostu są, i więcej ich już nie będzie. Parę postów wyżej jest Rakieta baltica w stanie mocno odbiegającym od ideału - a mimo to po pierwsze primo jest piękna, po drugie primo ultimo - prawie każdy chciałby ją mieć w stanie jakimkolwiek. Zgódźmy się jednak bez dorabiania do tego ideologii, że im stan lepszy, tym korzystniej. Ja na ostatnich staroćkach zakupiłem Rakietę "rolex" w stanie bardzo fajnym ale bez wałka i koronki za 30 zł, w gratisie dostałem sprawną Ruhlę i cały się cieszę. Cieszę się na naprawianie, i na noszenie, i na dobry stan..... fajnie, że w tym wszystkim - w zwykłych ruskich zegarkach - każdy znajduje jakąś radość dla siebie.
  4. "Krakle" w tarczach Wostoka są wręcz wyznacznikiem oryginalności
  5. O, to ja z pytaniem: czy taki wzór tarczy jak u Kacperka (ring na zewnątrz, romby w środku) występował w którejś z wczesnych marek 1 Moskiewskiej?
  6. Nie mam. Na starociach w weekend mieli tylko kompletne zegarki, trochę szkoda byłoby mi taki zniszczyć.
  7. Panowie powyżej, @miromat i @Enkil, szukam koperty do Poljota z szybką zmianą daty. Dostałem podobnego jak tu w linku ze złoconą kopertą w prezencie, ale bez przycisku. Gdybyście mieli, nawet sam przycisk czy nawet chrom a nie złoto, to ja potrzebuję. https://allegrolokalnie.pl/oferta/zegarek-poljot-17k-2628-h-szybka-zmiana-daty
  8. O, i dla takich patentów tutaj zaglądam
  9. Idealnie byłoby, gdyby jedno z drugim szło w parze. No, ale kto powiedział, że zawsze trzeba wyjść "na plus"? Czasem po prostu harmonia świata wymaga pewnych kroków....
  10. Racja, na pewno nie było tak, że wszystkie koła skończyły się równocześnie, natomiast jeśli podjęto próbę wprowadzenia innowacji (konkretnie zwiększenie dokładności wskazań), to zrobiono to właśnie w ten sposób: skokowo zmieniono jeden system kół na inny. I nie inaczej, nie najpierw jedno koło czy dwa, a może potem coś tam innego. Twierdzicie, że to nie trzyma się kupy? Okej, ktoś z nas na pewno ma rację, nie jest powiedziane, że właśnie ja i nie będę, powtarzam, nikogo przekonywał, każdy ma możliwość wyrobić sobie własne zdanie. Datowanie jest stosunkowo łatwe w pewnych cezurach czasowych, natomiast gdy wprowadzano zmiany, a było ich kilka, to w okresie przejściowym nie da się tego zrobić precyzyjnie. Pamiętajmy, że Poljot był fabryką o przeznaczeniu m. in. wojskowym produkcji, więc dokumentacja była "specjalnego naznaczenia" i nie do końca jest jawna, nie do końca jest pełna dla szerszych mas. Natomiast, ogólnie, jeśli werk ma starszą, podwójną wersję dźwigni resetu (zmieniła się w 2 kwartale 1986 r.) , to jest to jedna z granicznych linii czasowych - zegarek nie wyszedł z fabryki później, niezależnie od numeracji nie może mieć owych 2 lat "mniej", może być za to starszy. BTW, czytałem, że mogło ich schodzić z linii ok. 5000 szt. rocznie. Małe logo na głównej płycie wprowadzono ok. 1981 roku, i to jest druga linia czasowa, znów: nie mógł powstać wiele wcześniej, niezależnie od numeracji. Złote koła przekładni chronografu wprowadzono ok. 1982, tą tarczę tłuczono bodajże do 1987 r. Zasadniczo tyle. Z fartem, panowie.
  11. Sprężynka od jumpera polutowana, ale to w mojej opinii niczego nie ujmuje. Co do dyskusji srebrne/złote koła: a czort ich wie, dlatego też nie będę się upierał. Mam na tą sprawę swój pogląd, który wyjaśniłem, nikogo nie zamierzam do niego przekonywać. Zegarek wg szczegółów wykonania datowałbym na okolice 86 r. Może być, że był to okres przejściowy, kiedy kończył się zapas szwajcarskich części i dokładali te swojej produkcji, choć - jak zaznaczyłem - moim zdaniem nie miałoby to sensu. Zdjęcia w necie hulają różne, są takie, gdzie zbliżona numeracja werku (różniąca się np. o 200 szt.) ma wszystkie koła złote, albo wszystkie koła srebrne, albo łączone tak jak tutaj. Zasadniczo, jakby nie patrzeć, więcej w tym konkretnym egzemplarzu jest na plus niż na minus.
  12. Już kiedyś na ten temat pisaliśmy. Moja wiedza jest taka, że były ALBO wszystkie złote ALBO wszystkie srebrne koła modułu chronografu. Zmiana w produkcji jednych na drugie była próbą poprawy dokładności wskazań chronografu (uniezależnienia ich od różnic temperatury przez zastosowanie innego materiału kół). Wymiana jednego z kół nie wniosłaby żadnej zmiany. Moim zdaniem, taki miszmasz w mechanizmach - bardzo często spotykany - jest wyłącznie wynikiem napraw i takie kompozycje oryginalnie nie wychodziły. Wersja o oryginalności jest podtrzymywana przez tych, którzy takowe mają i bardzo chcieliby, aby były w pełni oryginalne.
  13. Od strony mechanizmu chronografu poskładane: koło kolumnowe jest srebrne, reszta złota. To nie jest oryginalny komplet, była albo całość srebrna, albo całość złota. Jest wiele takich składaków i stąd pochodzą opinie, że mogło tak wychodzić, ale to nieprawda. Co do reszty, niech się wypowie @Elob500. Moim zdaniem, tarcza jest młodsza niż mechanizm, ale specem nie jestem.
  14. Tak mi przyszło do głowy pytanie: mechanizmy różnią się od siebie m. in. różną częstotliwością oscylacji balansu. Jak jest to osiągnięte? Stopniowaniem przełożenia na przekładni chodu?
  15. To nie jest zegarek marki Wostok, tylko tani czasomierz chiński (raczej kwarcowy) z tarczą upamiętniającą lot Gagarina w 1961. Odpuścić.
  16. Ale że co, potrzebujesz takiej płyty 2414 16 kamieni?
  17. Ja do własnego użytku również stosowałem oleje nie - zegarmistrzowskie, ze względu na cenę. Wyszedłem z założenia, że werk zegarka to przekładnia mechaniczna, tyle że mniejsza niż np. silnik czy skrzynia biegów, więc trzeba używać środków o odpowiedniej lepkości (opory ruchomych elementów i "pełzanie" filmu olejowego), smarowności i kwasowości (korozja). Przejrzałem cechy użytkowe, zrobiłem test, poczytałem wątek na forum....do dziś z powodzeniem używam oleju silikonowego i oliwy do maszyn, oraz jakiegoś rzadkiego oleju do precyzyjnych mechanizmów, kupionego w markecie. Używając tych środków, jestem w stanie wyregulować kilkudziesięcioletni zegarek do kilkunastu sekund na dobę różnicy chodu. Obiektywnie patrząc, nie jestem w stanie ocenić, czy ich stosowanie może wywołać jakieś skutki negatywne (np. mikrowżery, uszkodzenia czopów), bo to trzeba byłoby oceniać pod mikroskopem w badaniach, których chałupniczo nie przeprowadzę. Wniosek - testować, używać, dla własnej ciekawości chociażby...
  18. Ależ to szkło wykombinowali. Bałbym się nosić, żeby nie zahaczyć o coś. Piękna jest, i dodatkowo chwalę małego Bure za wygląd i zestawienie ze srebrną bransą. Bardzo ładne połączenie.
  19. Nie wiem, było, nie było? Blog "zegarkowy" z dużą ilością animowanych grafik, tłumaczących działanie poszczególnych elementów mechanizmu zegarka. Bardzo wartościowa zawartość, moim zdaniem. Link za zgodą autora, p. Bartosza Ciechanowskiego. Ew. prośba do moderacji o pokazanie tego w inny sposób, wg uznania. https://ciechanow.ski
  20. Pytam przez ciekawość: co to za grawery na deklu? Ten sam sprzedający miał inne zegarki z podobnym grawerunkiem (np. Rakieta, Wołna, ale z innymi cyframi). Byłyby to bicia kwatermistrzowskie, czy tak ktoś sobie ubogacił? https://allegro.pl/oferta/stary-zegarek-nakrecany-pobieda-12083911251
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.