Te FHF-y pakują do większości indyjskich "szwajcarów" ;). Kłopoty z chodem to pewnie kwestia brudu, braku smarowania. Oni tam tłuką tego na potęgę, czasami to jest "odświeżanie" zegarka, natomiast orisy czy roamery robią chyba od początku . Stoi to za małe pieniądze na ebayu.
Co do sprzedającego, to zgadzam się, że oprócz tego typu cudów ma czasem ciekawe zegarki, poza tym można się z nim dogadać.