Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

oszolom

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5014
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez oszolom

  1. Skubany, rzuca się w oczy. Nosiłbym
  2. oszolom

    Nasze nowe nabytki vintage

    No picowanko widać głównie od d. strony . Ale tak, nie czepiałbym się. Tarcza ładna, a koperta - wiadomo, że się musi trochę zużywać.
  3. oszolom

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ta, w sumie nie wiem po co picowano kopertę (tzn. w sumie wiem, ale ja bym tego nie robił ), bo widać, że nic głębokiego raczej nie miał.
  4. Długo się namierzałem na płaskiego Łucza. I powiem szczerze, że za długo. Bardzo wygodny i bardzo czytelny zegarek. W idealnym rozmiarze na dodatek.
  5. oszolom

    Nasze nowe nabytki vintage

    EB8501, ciężko trafić to cudo na chodzie, ale się udało. Kolejny paskudny werk do kolekcji.
  6. Żona woli nosić Tevise, to jej zabrałem, jak nie wie, co dobre (choć to składak;))
  7. Ale ta "oryginalna" to kamerton, a temat o kwarcach . Natomiast oczywiście się zgadzam, że zegarki fajne. Lubię to bzyczenie, choć w wersji pt. Spaceview, jak na zdjęciu powyżej, to raczej pozostanie dla mnie marzenie, bo bałbym się kupić tak wrażliwy (i ciężki w naprawie) zegarek w takich pieniądzach
  8. Kwarc moich marzeń. Spełnionych. Stan daleki od perfekcji, ale dla mnie ok. Od lat poluję też na jakiegoś fajnego Casiotrona, ale że jestem skąpy, to to trwa
  9. Faaajne te zegarki. Nosiłbym . Btw. "moskow" ?
  10. Zrobił się z tego najczęściej noszony zegarek, nie spodziewałem się.
  11. Sprawa przyziemna: moim zdaniem zegarki niewarte pieniędzy, które się za nie woła. Gdybym lubił chronografy (a nie lubię), to bym mógł przemyśleć chrono od VC. Choć tyle szmalu to ja za kwarce nie daję . Poza tym praktycznie nic nie zwróciło mojej uwagi.
  12. 1) Nie kupiłbym nic z czerwonymi gwiazdami, sierpami i młotami i innymi symbolami tego podłego systemu; 2) Przemalowanych/wypicowanych vintage (chyba że bardzo tanio;)); 3) Tissela, Steinharta, Davosy 4) Edoxa, Orisa, Eposa, Glycine (abstrahując od tego, że to już ponad mój budżet) 5) 95 proc. produkcji tzw. mikrobrandów 6) 100 proc. produkcji polskich tzw. mikrobrandów 7) "pilota" 8) większości współczesnych seiko piątek
  13. Poza tanimi kwarcami w panerajowatej kopercie nie widziałem nic z własną nazwą. Maryny + Maryny/"Radiomiry" bez nazwy (sterylne tarcze, jak to mówią) w różnych cenach... Na Alli trochę tych bez logo leżało swego czasu (szukałem radiomirowatego, ale w końcu nie kupiłem)
  14. Z przodu zegar pierwsza klasa, ale tych wielkich klamerek to ja nigdy nie zrozumiem
  15. swoje przeszedł, chciałem go kiedyś opchnąć, ale jednak ma dożywocie.
  16. oszolom

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tak, r23c (fota sprzedającego)
  17. oszolom

    Nasze nowe nabytki vintage

    Najładniejszy atlantic to square date ;P U mnie takie coś. Chyba dobrze zainwestowałem ~50 zeta
  18. A koperta? Mnie się też wydaje mocno obła, ale nie znam się na certinach
  19. Myślę, że producent nie spodziewał się, że ten wynalazek będzie działał ponad pół wieku...
  20. Mechanizmy - też. Ale w tym momencie to zabawa na takim poziomie cenowym, że ja (i większość miłośników zegarków pewnie też) odpadam. Bo własne robią tylko naprawdę drrroogie firmy (+ Seiko, Citizen/Miyota, no i Seagull, Łucz ). Tego się nie przeskoczy - jedni jadą na eci, inni na selicie, inni na japońcach albo kitajcach. Ale dizajn może być mniej lub bardziej wtórny w zakresie cenowym akceptowalnym dla przeciętnego miłośnika zegarków. Albo może być naprawdę własny. Ja nic nie mam do tzw. homarów, sam mam kilka takich zegarków. Chodzi mi tylko o to, że firmy bazujące głównie/tylko na cudzych pomysłach traktuję na równi - nic nie wnoszą. Chińska FIYTA własnych werków (chyba) nie ma, ale porobili ciekawe wynalazki. Podobnie jak wiele mikrobrandów - biorą werk od Seiko albo Miyotę, robią zegarki "w typie", a nie kopie. I to coś wnosi. Parnis czy Tissel nie wnoszą do zegarkowego świata nic nowego. Kompletnie. Tak samo jak te wynalazki, prezentowane w tym wątku, które udają droższe modele Seiko. Dla mnie tzw. homar winien być stosunkowo tani i nie kapuję wydawania na niego kafla, półtora albo więcej. Ale co kto lubi
  21. Oczywiście. Czasem jest to kopia z innym logo (Tissel, chińczyki z Ali), czasem uderzające podobieństwo (Steinhart), czasem lekka inspiracja...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.