Hmm.
Zacznijmy od mechanizmu. Wygląda jak niesygnowany Resch bez wybitego 100/200 tysięcy (co się zdarzało). Zwraca uwagę krótkie, jednoczęściowe ramię drążka kotwicy. Te kwadransowe które widziałem, miały je dłuższe, sam zaś regulator był mocowany na 2 śrubki. Zwraca też uwagę ogranicznik wychyłu z cienkimi wkrętami. Za czasów Rescha tę rolę pełniły wkręty mocujące podstawę gongu. Tył tarczy wydaje się być w porządku. Szkoda, że nie widać kotwicy. Generalnie mechanizm nie wygląda na wyprodukowany w latach, kiedy Franke rozstał się z Gronemannem. Raczej na okres przed założeniem F&G (czyli przed 1891). Kiedy dostosowano go do bicia w gongi prętowe? Nie mam pojęcia. Mało jest moim zdaniem prawdopodobne, że Franke kupił mechanizm ze składów magazynowych przy okazji upadku fabryki Rescha lub już po przejęciu go przez Junghansa.
Tarcza. Namalować na niej każdy coś może... Niemniej, o ile sygnatura jest oryginalna, to chyba J.Franke Teschen naniesiono przed rokiem 1891, raczej ie w wieku XX. Tak mi te literki nie pasują jakoś...
Wieszak i drążek wahadła. Zwraca uwagę numer seryjny nabity na okuciu palca regulatora. Ten pojawił się tam później niż przy numerze 207455 (do weryfikacji w wiadomym temacie).
Wagi i soczewka wahadła. Cóż, spuśćmy zasłonę milczenia. Takich nie robił ani Resch ani Franke.
Można jeszcze coś wymyślić, ale udowodnić? Mam wrażenie, że to raczej (ale tylko raczej) składak cudak.