Zauważ, że pisałem o ostatnich 10 latach a nie 3. Zauważ też, że pisałem, żeby popatrzeć na opinie większego grona a nie pojedynczych osób. Nikt rozsądny nie podnosi argumentu użytkowej przewagi stali 914. Porozmawiaj z najlepszymi zegarmistrzami, którzy serwisują je od lat co masz kupić jako jedyny, niezawodny i trwały EDC, żeby ponosić z 40 lat i przekazać dzieciom, a wskażą Ci Rolexa na cal. 30../31.. a nie Omegę na co-axialu 2500/8... A jeśli już Omegę to nie na własnym projekcie tylko cal. 1120 (ETA 2892), 1164 (VJ 7750), 861/1861 (Lemania) albo kilkudziesiecioletnie inhousy jak cal. 601, 565. Skoro nie trzymamy się samych end linków to spójrzmy całościowo, bez marketingu, wyznacznika statusu i całej otoczki co jest lepszym zegarkiem jako zegarek. I od kilkudziesięciu lat (nie od zawsze) był, jest i zanosi się, że nadal będzie to Rolex. Moim zdaniem miłość "świadomych" klientów Omegi, gdyby Sub i Daytona kosztowały tyle samo co SMP o Speedy i były tak samo dostępne szybko by się okazała tylko chwilowym zauroczeniem. W jednej i drugiej marce miłośnicy zegarmistrzostwa to jakieś promile klienteli. Obie marki to top rozpoznawalności na świecie, kupowane z próżności dla logo, gdzie Omegę można mieć od ręki i jednak sporo taniej.