Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

memento mori

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2126
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez memento mori

  1. Nawet jeśli pęknie i/lub Rolex zacznie zaspokajać popyt to co najwyżej ceny na wtórnym wrócą do tych sprzed 6-7 lat czyli do około 90% ceny na metce. Chyba nikt nie sądzi, że bańka pęknie a ceramiczne Suby/GMT będą na wtórnym po 25k. Wszyscy kupujący po cenie z metki mogą spać spokojnie. Przypomnicie sobie moja słowa za 30 lat! 😜
  2. A gdzie jest butla w instalacji fabrycznej? Jest wiele kalkulatorów, w których porównasz koszty i opłacalność. Uśmiechnij się do forumowego kolegi @gustaw6666 i zapytaj co o tym sądzi. Nie znajdziesz bardziej kompetentnej osoby na forum od instalacji LPG 😉
  3. Pływające kierunkowskazy, automatyczna klapa bagażnika, tempomat, zmiana biegów przyciskami (w automacie), składany dach i to wszystko 50-70 lat temu... "Stany, Stany fajowa jazda..." 😉
  4. A kiedy dokładnie w tym roku będą prezentowane nowości Rolexa?
  5. memento mori

    Perfumy

    1 litr perfum (czyli 10 nowych flakonów) to zapas na około 10 lat (zakładając 4 psikinięcia codziennie, 15 pskinięć z 1 ml). Co Wy zamierzacie zrobić z tymi zapasami na 50 czy 200 lat? Zrozumiałbym jeszcze alkohol lub zegarki 😄
  6. A widzisz. Zostaw te pół miliona w zakupach Choparda czy nawet 200k w zakupach wyrobów Kruka a sezam się otworzy. Nie liczą się zapewne Rolexy tylko marża 😉 Wracając do zegarków, fajne opracowanie o Singerze (producencie tarcz) i jego katalogu tarcz z lat 70-tych dla Rolexa, Omegi, Tudora i Universala: https://rolexpassionreport.com/6111/the-story-about-rolex-prototypes-of-dial-maker-singer/?fbclid=IwAR0IxCfTPweM8lZq2RLV4twEMIKqkJE1xb-Vo4go82Ma5KRAoYJxNoPP21A
  7. Pewnie koledze chodziło o to, że 15 w trasie, ale już 20 w mieście i tam Abarth miałby zapewne jeździć 🙂 @zielony.m Natomiast coś kojarzę, że miało już nie być miejsca w garażu, rozbudowałeś czy PAMy jednak nie pasują do innych aut? 😜 Wielu naszych rodziców (a często i nas) było małym Fiatem w Bułgarii. Też miało to swój urok 🙂 Pomyślcie, że znając awaryjność tej konstrukcji, dziś w 2022 r. pakujecie dwoje dzieci na tylną kanapę Fiata 126p, zamiast fotelików usztywniacie ich torbami z ubraniami i jedzeniem i jedziecie w trasę 4000 km (w obie strony) bez telefonu, internetu, nawigacji, assistance oraz Orlenów, MOPów i McDonaldów co 50 km 😄
  8. Gdybyś się zapisał godzinę przed premierą też byś jeszcze czekał 🤪
  9. Nie. Nie obrażajmy UAZa jakimś pospolitym Audi 😉 @pmwas Gratulacje. 🍾 Ślimak też chodzi powoli, ale wszędzie zdąża. 🤪
  10. Całe szczęście (bez urazy) Twój punkt widzenia dla mnie nie jest istotny. Istotny jest za to punkt widzenia niezależnych zegarmistrzów, a Ci nie chwalą nowych co-axiali Omegi, które w przeciwieństwie do Rolexa bez serwisu co 4-5 lat nierzadko zaczynają już pracować na sucho. Jest sporo zdjęć w sieci jak to wygląda w praktyce. Rezerwa i dokładność chodu to jedno, ale to co się dziej z mechanizmem pod kątem zużycia to znacznie bardziej istotna kwestia jeśli mowa o porównaniu "jakości" mechanizmów pomiędzy markami. W tym momencie METAS, krzem, co-axial itp. schodzi na dalszy plan. Nawet jeśli mają taką samą dokładność jak Rolex, to pomimo z pozoru wielu nowoczesnych rozwiązań, użytkowo w dłuższej perspektywie pozostają w tyle za Rolexem. To trochę jak z silnikami w autach. Rolexowe 31xx to takie 1.9 TDI na pompie, 32xx to już 1.9TDI na pompowtryskiwaczach, a współczesny werki Omegi to 1.6 TDI CR na pizoelektrycznych wtryskach z 2 turbinami ze zmienną geometrią, dwumasą, EGRem, DPFem, spełniające normy Euro6 (powiedzmy METAS 😛 ) ale z bardziej awaryjnym osprzętem i rozciągającym się łańcuchem rozrządu. Na gwarancji jest ok, po gwarancji albo wysoki koszt utrzymania w ASO albo... i tu jest problem, ponieważ nikt poza ASO nie ma dostępu do ponadnormatywnie zużywających się części (patrząc na to jak trwały był cal. 601, czy 565). W przypadku nowych aut wyboru nie mamy. W przypadku zegarków (mowa o mechanizmie, nie całej reszcie) jest wybór. Żeby nie było nowy 32xx też już ma rozwiązania bardziej przychylne dla serwisu Rolexa niż niezależnych zegarmistrzów jak to było w 31xx. Jeśli ktoś chce zegarek na najbliższe 30-40 lat z myślą przekazaniu swoim dzieciom, to nadal Rolex będzie lepszym wyborem niż Omega (nowe co-axiale 8xxx). No chyba, że ktoś ma Moonwatcha na 1861/1863 (no ale to trochę bardziej Lemania niż Omega 😛).
  11. Ten algorytm jest bardzo prosty. Kruk przydziela zegarki według kolejności zapisywania się z wyjątkami. Kiedys z dużymi wyjątkami od tej zasady a obecnie z małymi. Przy czym nie informuje nikogo o miejscu w kolejce. Ot cały "algorytm". 🤪
  12. Informacje w salonach są prawdziwe 😀 Mówią, że to nie oni decydują, ale mają na myśli nie Kruka ogółem tylko siebie jako konkretny salon. Od około dwóch lat o tym kto dostanie zegarki, które przyjechały w danej dostawie decyduje centrala Kruka. Salon tylko wykonuje polecenie wydania zegarka wskazanej osobie. Rolex sam o tym informuje na stronie: New Rolex watches are exclusively sold by Official Rolex Retailers, who receive regular deliveries and independently manage the allocation and sales of watches to customers.
  13. Ludwik był XVI to i Karlos będzie III 😂
  14. To zadanie dla "07 zgłoś się". Wskoczyłby w Borewicza i raz dwa sprawdził gdzie jest teraz ten Hunter. Co do cen części (oryginalnych, ponieważ zamienniki są zazwyczaj droższe 😄 ) to wklejałem tu kiedyś kilka przykładów dla Łady Nivy, czyli poprzedniej generacji, która obecnie nazywa się oficjalnie Łada Niva Legend Classic. Przypomnę raz jeszcze: - amortyzator: przedni 60 zł, tylny 50 zł - sprężyna: 60 zł - komplet drążków: 140 zł - bęben hamulcowy: 150 zł za 2 szt. szczęki 35 zł za 4 szt. - tarcza: 60 zł - klocki: 30 zł za 4 szt. - rozrusznik: 280 zł - alternator: 290 zł - komplet sprzęgła: 180 zł - lampa tył: 80 zł - obudowa kierunkowskazu: 6 zł - chłodnica: 190 zł - filtr powietrza 25 zł, - filtr oleju: 19 zł
  15. No tak. Zapomniałem, że prawdziwy rzemieślnik docenia tylko innych prawdziwych rzemieślników, a nie masówkę z reklamy w Pani Domu i inne celebryckie Gucci bransoletki 😜 W zegarkach, to chyba poza jakimiś wynalazkami z dorabianą historią "swiss made" zawsze jest 18k nawet w najtańszych i stosunkowo budżetowych markach (współczesne złote Tissoty, Longinesy). Przefiltruj sobie po szkle szafirowym (opcja w zakładce "koperta") Omegi z lat 80-90 na Chrono24 i zobaczysz co Ci wpadnie w oko. A później dla pewności daną referencję można dodatkowo wyszukać i sprawdzić czy na pewno ma szkło szafirowe (czasami sprzedający błędnie zaznaczają materiał szkła).
  16. To 166.0204, więc szkło to hesalit. Szafir w Seamasterach pojawił się po raz pierwszy w 1978 r. w 166.0250 (Seamaster 120 tzw. "Baby Ploprof"). Wszystkiego nawzajem 😀
  17. Jeśli mowa o biżuterii pokroju Choparda, Nanis, Chanel, bransoletkach Gucci czy pierścionkach zaręczynowych za 40k z 1 karatowym brylantem to tam będzie pewnie zawsze złoto próby 750. Pozostała biżuteria od Pandory, Kruka, Apartu (i odpowiedników w innych krajach Europy) to już jest najczęściej złoto próby 585.
  18. Ależ pięknie żółte. Jaka jest próba tego złota, 750? Edit: Sprawdziłem i to żółte złoto 18K/750. Swoją drogą niezły rozrzut cenowy: wersja bicolor na gumie 33k a na bransolecie 51k. Pomimo tego fajna wersja kolorystycznie.
  19. Może i prawdziwy, ale dolny teleskop to chyba jakiś chiński i wystaje z wierconego lewego ucha. Już dawno pisałem, że mógłbym Cię uwolnić od tego frankena. 😜
  20. Dawno temu wycięli nam w pień prawdziwą klasę średnią (nie mam na myśli tej nowomowy, która dziś "określa" tak tych z dochodami rocznymi 68k-133k brutto 😛 ), oficerów, inteligencję etc. więc jeszcze trochę tej wody w Wiśle upłynie zanim po '89 na czele kraju staną w końcu kompetentni ludzie, a nie Ci dla których 10-12k na rękę to jak złapać Boga za nogi. Temat rzeka i wątek mało odpowiedni. 😉 To wiem. Tak samo było z 31xx i będzie pewnie z 32xx. Miałem na myśli bardziej to czy Daytona dostanie kiedyś np. wychwyt Chronergy itp.
  21. Profesorowi przeciekał kran, więc wezwał hydraulika. Hydraulik przez 10 minut podłubał przy kranie i policzył 400 zł. Profesor się strasznie zdenerwował, że on, osoba wykształcona, zarabia grosze, a hydraulik za chwilę roboty policzył sobie spore pieniądze. Hydraulik na to: - Wie pan co... U nas w spółdzielni szukają teraz pracowników. Zgłosi się pan i będzie pan pracował jako hydraulik. Tylko niech pan nie mówi, że pan jest profesor. Najlepiej będzie, jeśli pan powie że pan skończył 7 klas podstawówki. Profesor tak właśnie zrobił i pracował przez jakiś czas, ale przyszło zarządzenie kierownictwa, że wszyscy pracownicy mają mieć skończoną podstawówkę. Więc profesor, chcąc nie chcąc, musiał iść na kurs razem z kolegami z pracy, żeby się nie wydał kłamstwo. Na pierwszych zajęciach nauczyciel wziął profesora do tablicy każe policzyć pole koła. Profesor sam sobie wyprowadził wzór chcąc zabłysnąć, ale wynik mu wyszedł ujemny. Myśli, myśli, i nagle słyszy szepty z klasy: - Zmień granice całkowania...
  22. W każdej rodzinie jest jakaś czarna owca. Póki co nadal wierzę, że miałem wyjątkowego pecha w ostatnim roku i w tej notarialnej rodzinie jest ich jednak najmniej. Irytujące jest jednak to, że trzeba się nie tyle znać, ale przynajmniej orientować w niemal każdej dziedzinie życia. Dla mnie użycie konta depozytowego przy sprzedaży nieruchomości powinno być obowiązkowe tak jak obowiązkowa jest notarialna umowa kupna-sprzedaży w przypadku nieruchomości, aby klient, który się nie zna (pierwszy raz w życiu jest u notariusza, ma podstawowe wykształcenie, nie zna podstawowych pojęć zawartych w umowie) był z automatu zabezpieczony przez Państwo.
  23. Mogę podać Ci namiary na 3 różnych notariuszy, którzy: - nie znali art. 777 KPC jako formy zabezpieczenia kupującego a mało tego nie chcieli jej umieścić w akcie - zapominają wkleić zdania określającego jeden ze składników nieruchomości, przez co sąd odmówił dokonania zmiany własności w KW dla wszystkich składników (na szczęście poza czekaniem kolejnych 9 miesięcy w tym przypadku nie było innych negatywnych konsekwencji, ale tylko dlatego że stroną był znajomy) - gubią u klienta oryginał aktu, który właśnie u niego odczytali i który powinien zostać u nich w archiwum i siedzą cicho (wersja z podpisami wszystkich stawających i notariusza). Znalazłem go po miesiącu za szafą w holu, po czym zadzwoniłem do kancelarii czy czegoś im do k...y nędzy nie brakuje (już wcześniej było kilka nieporozumień). Dwóch z nich chciało jeszcze dyskutować co do swojej winy/niedbałości i dopiero wizja skargi do Izby Notarialnej zmieniła ich nastawienie. Jak mi poźniej wytłumaczył jeden z kolegów pewnie tylko dlatego, że w tej Izbie mieli słabe chody. Z mojego doświadczenia również w kontaktach z notariuszem kontrola jest najwyższą formą zaufania. 🙂 Co do Rolexów w 2022 r. to może Daytona dostanie trochę rozwiązań z nowych mechanizmów z serii 32xx?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.