Dzieki.
Choćby ta panda parę postów wyżej...
Co do tych renderów/oglądania w salonie to szczerze mówiąc zgadzam sie i ... sie nie zgadzam.
Owszem zegarki na zdjęciach producenta często wywołują u mnie chęć posiadania. Z drugiej strony mój ostatni zakup, oglądany w necie nie robił na mnie ŻADNEGO wrażenia. A gdy go tylko założyłem wiedziałem , że wróce z nim do domu. Chociaż poszedłem do salonu po coś zupełnie innego... Miał Być Tudor na bransie ... wyszła Omega na pasku.
A wracając do spirita... podoba mi się ten zegarek, mimo uciętej 3 i innych komentowanych już minusików. Ale jak założyłem na łape to nie było ... MUSZE GO MIEĆ. Ot bardzo fajny zegarek, chętnie bym go widział w kolekcji ... ale jakoś nie skradł mi serca jak 1938, railmaster, czy parę innych.
Zresztą 1938 to tez ciekawa kwestia. Pierwsza wersja z datą i centralna sekunda bardzo mi sie podoba. Ale dopiero ostatni wypust na unitasie, przyprawił mnie o szybsze bicie serca. Może ze spiritem też tak jest. Coś ma za dużo, czegoś za mało.. i całokształt jest jaki jest. Trafił mi w gust... ale nie w dziesiątkę.