Jest okej, bo zacząłem długi weekend, który będzie składał się zarówno z części pracującej, jak i niepracującej, ale jestem pozytywnie nastawiony Marcin
Jest OK, bo właśnie wspólnie z kumplem rozwiązaliśmy pewien problem i moje życie stało się prostsze! Jutro klientowi przedstawiam gotowe rozwiązanie i jestem bliżej nowej zabawki Marcin
Mój ŚP kaszelek rozpędzał się do max 120. Jego osiągi skończyły się jak wracałem raz z Wawy do Poznania (tak, tak, jeździłem nim po całej Polsce) i cały czas utrzymywałem prędkość ok 100. W pewnym momencie na autostradzie za Koninem coś bąbnęło, korek wlewu oleju wyskoczył, olej trochę polał silnik, ale przede wszystkim coś się skopało w tłoku i efekt był taki, że malec z trudem dociągał do 100-110. Skasowałem go potem z własnej winy wpadając w poślizg i waląc bokiem w słup. Mały w rzucie z góry wyglądał jak muszka męska :| Marcin
Ja dość niedawno dołączyłem do grona miłośników whisky i nie mam na koncie wielu "sukcesów", ale dbam, by w domu zawsze była jakaś butelka. Obecnie "na stanie" mam Balvenie, Teachers i Bushmill's (ale blend). I jest ok, bo wieczorem się do któejś dobiorę Marcin
Jeżeli się nie ubezpieczył i nie zawarł umowy z firmą ochroniarską to ma pecha. I jeszcze jedną cechę, ale jak to Twój kumpel, to nie powiem jaką... Marcin
mexy, Marcin, o waszym etapie na razie nie marzę, na razie firmy okienne próbjują zrobić mnie w konia - wyceny o identycznych parametrach (rozmiar, materiał, okucia, rolety, itp) różnią się o 50% Marcin
Dobra chłopaki, tu jest o pozytywnych myślach, więc głębsze analizy filozoficzne podchodzą pod offtop. Jeszce parę takich i poskarżę się moderatorowi :twisted: Jest OK, bo spędzam drugi wieczór z Balvenie i jest cool. Dach na chatce się robi, wygląda wreszcie na dom, a nie ruiny średniowiecznej twierdzy Marcin
Kludiusz dobry pomysl z tym czyms na wzmocnienie. Mam wysmienitego single malta pt Balvenie Double Wood i wlasnie sie za niego zabralem. Jest OK very much a great deal Marcin
Jest OK, bo chociaż pogoda nie dopisała, to mam czas na forum, wyczyściłem zegarki, za parę chwil będzie obiad. I wygrałem (choć raz) w czarnego piotrusia z moją 4-letnią pociechą Marcin
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.