Mexy, to jest "wolna" i "niezależna" rosyjska prasa, więc hm... jakoś mnie to nie rusza Poza tym, obciach zawsze naszym politykom towarzyszył, od Jaruzela poczynając (przemówienia, okulary, generalissimus), przez Wałęsę (no comments...) na Kwaśniewskim kończąc (dwór, prezio, Tadeo Iwiński podszczypujący tłumaczki, Jola - Shaza dopóki się wizażystka za nią nie wzięła, prezio chlejący i słaniajuący się na oficjalnych wizytach). Nie wpadałbym w panikę, szkoda tylko, że wszystkich łączy socjalizm :| Marcin