Tak wszystko prawda. Nagle, aż strach pomyśleć ilu EKSPERTÓW się pojawiło od chorób zakaźnych. Dorzucę się i ja. Nie znam się to się wypowiem. A co! Problem jest dużo bardziej złożony niż się zwykle wydaje. Prawda jest taka, że "przez ostatnie 30 lat" WSZYSTKIE ekipy miały w mniejszym lub wiekszym poważaniu SYSTEM ochrony zdrowia. A system się nie zmieni, dopóki służba nie będzie zarządzana przez ludzi, którzy znają się na zarządzaniu i ekonomii. A niestety w większości przypadków jednostki ochrony zdrowia są zarządzane jak dawniej PGRy i nie ważne, ile kasy się tam wpompuje to i tak będzie mało... A do tego oczywisty brak jakiejkolwiek polityki kadrowej... Pielęgniarki na śmieciówkach (przepraszam kontraktach) i stażyści, którym "sugeruje się" , żeby wyp.... Wyjechali z kraju... A z drugiej strony system centralnie planowany z NFZem, wokół którego rosło tyle absurdów dotyczących rozliczania "zakontraktowanych świadczeń" , że głowa boli... I szpitalami, które muszą w tym uczestniczyć zrzucając upierdliwiści na pacjentów, bo "NFZ nam nie rozliczy". Już nawet lekarze często nie nadążają za idiotyzmami NFZ a co dopiero instytucje pokroju szpitali... Nawet jeśli chciałyby działać na zasadach rynkowych to nie mogą, bo działają w realnym socjalizmie... To była część dotycząca służby zdrowia jako takiej... Teraz postaram się odpowiedzieć sobie na pytanie: czy byliśmy przygotowani na pandemię? Wskażcie mi kraj, który w 100 procentach był/jest... I tylko czeka, bo NIC już nie musi robić... ? Ktoś? Coś? " Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji!" więc trudno sobie wyobrazić Państwo, które pozostaje w stanie pełnej gotowości na "zarazę" jakąkolwiek. Można mieć opracowane procedury i jak pokazuje doświadczenie. Np. Z ASF... procedury, które się sprawdziły poprzednio, trzeba zaktualizować... do aktualnych szczepów/mutacji. Działać na bieżąco. Ale w ramach wcześniej przygotowanych narzędzi, a nie tworzonych w jedną noc specustaw... (Super, że szybko powstała, ale w mojej opinii więcej w tym politycznego bicia piany niż faktycznej potrzeby.) Państwo powinno mieć gotowe ramy działania w razie W i nie marnować energii na tworzenie rozwiązań prawnych, a tylko skupić się na elastycznym reagowaniu na zagrożenia. I tu się pojawia pytanie... A gdzie maseczki? A gdzie dostanę "fartucha" ? Ano nigdzie... Bo ... Wszystko sprzątnęła "niewidzialna ręka rynku" ... lub Janusze biznesu... No a gdzie dla szpitali? Dlaczego nie mają maseczek? Tu proszę Państwa cofnijmy się do pkt nr 1... Centralnie sterowanej gospodarki szpitalnej. Niech każdy odpowie sobie na pytanie: co by się stało z dyrektorem szpitala, gdyby zakupił zapas środków ochronnych i utrzymywał ich 2-3letni zapas...? Odpowiem: K....a złodzieje! Pieniondze zamrażajo! A mogli dać na onkologię...! Plus zarzuty z Art. 231 kk... Też dla zatwierdzających taki zakup, czyli jakiegoś "betonu" z NFZ. Środki ochrony indywidualnej dostarczane są w większości przypadków "na bieżąco" ... Odmienna kwestią pozostaje to, że w umowach powinien być zapis, że w razie W dostawca ma zabezpieczyć zwiększone dostawy... Czy jest? Nie sądze... To taki mój ogląd sytuacji w służbie zdrowia, jej kondycji i przyczyn takiego stanu rzeczy. Zaznaczam, że BARDZO pobieżny i zawierający wiele skrótów myślowych, ale to na potrzeby postu. A teraz reakcja na... Róbmy testy! Wszystkim!!! Niech mi ktoś poda chociaż jedno racjonalne rozwiązanie tego problemu? Jak zrobić testy 38mln obywateli? Pies drapał. Połowie tej liczby? Jeśli jest "na sali" ekspert, niech mi poda logiczne rozwiązanie tego problemu. Jak rozwiązać to logistycznie, żeby nie wprowadzić chaosu i nie rozsiać jeszcze bardziej patogenu. Aha... Testy trzeba później powtórzyć... Dlatego w moim mniemaniu. Obecny system izolacji jest na miarę naszych możliwości. Ps. Oczywiście można nieco więcej i sprawniej testy przeprowadzać, ale NIE DA się wszystkim. Reasumując mój przydługi wywód pseudo eksperta od wszystkiego mam apel do nas wszystkich. Nie ulegajmy histerii i zanim powielimy jakąś głupotę przemyślmy, czy jest to prawdziwe i się kupy trzyma. I nie lećmy kupować po 500 szt tabletek paracetamolu... I warzyw za parę tysi, bo i tak to wyrzucicie. Ps. I tak. W Czechach maseczki są w każdym spożywczym, a Włosi mają wystarczającą ilość zaworów do respiratorów i wcale nie muszą korzystać z tych drukowanych na drukarkach 3d przez studentów. W ogóle to mają w ch... Sprzętu wszelakiego... Wszędzie są przygotowani, a tylko wina K... Lub T..., że dociera do nas taki kłamliwy przekaz...I jeszcze warto dodać, że Niemcy wykonują w gigantycznych halach TESTY... Tak jak badanie alkomatem! WSZYSTKIM !!! Wiem, bo widziałem film z Internecie... powyższe przykłady to oczywiście bzdury, w które wielu niestety wierzy Pozdrawiam. Trzymajcie się zdrowo. To pisałem ja. Zwykły Polak. EKSPERT ds. Wszelakich