To też mój pierwszy Orient a miałem okazję kupić dwa, ale koniec końców padło na zieleń. Tarez żałuję bo nie dość że rzadki i fajny to jeszcze dokładny co do sekundy, przez trzy tygodnie +/-0 sek. Nie mogę się nadziwić bo w końcu to zwykły automat.
Tak, to model ponad dwudziestoletni w dodatku produkowany tylko na rynek japoński. Niestety jestem poza domem i nie pamiętam refu.
Na żywo jest genialny... kolor tarczy, szlif słoneczny i kolorowe dodatki multi calendar'a dodają uroku, no i chyba najważniejsze, fazowane szkiełko wewnątrz i na zewnątrz to coś extra nie da się tego uchwycić aparatem. Rozmiar to też duży plus😉
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.