Jeśli kupisz sprawny egzemplarz w fajnym stanie to pierwsze co robisz, to fundujesz mu wizytę u zegarmistrza (koledzy z forum pewnie podpowiedzą czy doradzą konkretnego majstra w zależności gdzie mieszkasz) Serwis to serwis i wygląda podobnie w większości zegarków vintage, poza chrono).
Ja ciągle jestem u zegarmistrza, gdyż choroba zegarkowa nie ma końca i w związku z tym co chwilę któryś wymaga serwisu (tak średnio co 5 lat) jak tego przypilnujesz to spokojnie przekażesz go potomnym, a oni dalej😉
Nie rozumiem dlaczego zegarmistrz miałby Cię pogonić? Raczej się ucieszy z nowego klienta/pacjenta. W zegarkach o których piszesz nie ma nic skomplikowanego dla zegarmistrza, również z ewentualnymi częściami nie powinno być żadnego kłopotu.
Posiadam kilkadziesiąt zegarków vintage i jakoś nie przypominam sobie żeby majster miał z czymś kłopot.
Życzę trafnego wyboru i pamiętaj jedynie, aby to był najlepiej oryginał, a nie np. malowanka.
Powodzenia i koniecznie się pochwal po zakupie.
Nie widziałem na żywo tej Bulovy, ale przypuszczam, jakby miało to coś wspólnego właśnie z tą wypukłościa szkiełka. Podejrzewam, że gdyby było płaskie, to już efekt byłby dużo gorszy.
Ot takie moje dywagacje, może się mylę.
Zupełnie się nie zgadzam że kolor koperty i brak kanapki odebrał wersji Uprising charakter. Według mnie właśnie kolor koperty i faktura tarczy nadał tej wersji tego czegoś, czego nie mają pozostałe.
Dobrze że się różnimy, gdyż w przeciwnym razie chodzilibyśmy dokładnie w takich samych zegarkach, a to byłby swoisty koszmar😉
Ten konkretny egzemplarz to 007 z wymienioną wkładką bezela, sprzedający pisze o tym, jak również, że oryginalną posiada.
Sam musisz ocenić czy to dobra oferta, szczerze ja bym odpuścił, nie jest idealny, cena też trochę przesadzona.
Zdjęcia bardzo słabej jakości.
Oczywiście to tylko moje zdanie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.