Ja mam kilka, ten jest nr1 i raczej tak zostanie. Pamiętam jak parę ładnych lat temu udało mi się go zdobyć, uśmiech pojawiał się za każdym razem jak tylko na niego spojrzałem.....cal. Venus 188 to wspaniały mechanizm, mimo iż to zegarek prawie siedemdziesięcioletni to nawet dziś wzbudza zainteresowanie, a czasem i zachwyt wśród znajomych, którzy nie bardzo siedzą w temacie.
Co do pytania, to u mnie jest tak: jeśli nie jest na nadgarstku tylko w gablocie to jest raczej wyłączony (choćnie zawsze), natomiast jak tylko gości na ręku natychmiast włączam i sobie patrzę.....😉