Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kobuz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kobuz

  1. Jest już po łykendzie, a my czekamy dalej 😃
  2. Super porównania. Zapięcie nie jest idealne, ale jest lepsze niż to w 300, czy w Sinnie, czyli tanie z bezużytecznym elementem na kombinezon. Choć co ciekawe, dziś na instagramie trafiłem na post, w którym właściciel Doxa Sub 300T zamontował na nią bransoletę ze starszego modelu, bo przeszkadzały ma odstające endlinki. Będę musiał sam ocenić. Też uważam, że niebieska jest świetna, tyle że jestem w tej mniejszości, co woli białą wskazówkę minutową, o czym już tu pisałem. Dla mnie w połączeniu z Pro i Searamblerem to klasyka Doxy Sub 🙂
  3. Dziękówa, temat na WuS na pewno przeczytam. Aczkolwiek dla mnie wybór jest prosty - 300T. Początkowo podekscytowałem się 300 COSC, ale cena jest dla mnie zaporowa. Poza tym skoro szkiełko jest tak małe w "T", to na pewno zegarek nosi się mniejszy (mój Sinn 157 ma szkiełko o średnicy 35 mm przy kopercie 40 mm). No i to zapięcie, muszę mieć jakąś regulację, bo w naszym klimacie wyjątkowo się to przydaje Mam tylko nadzieję że jak już kupię 300T Pro to Doxa nie wypuści Caribbean z białymi wskazówkami 😬
  4. Szczujesz Czy mógłbyś zmierzyć średnicę szkiełka? Jeszcze nie widziałem żadnego Suba na żywo i chciałbym sobie porównać z tym co mam.
  5. Piękna, i piękne zdjęcia. Kiedyś będzie i moja. Szczerze mówiąc jedyne, co mogłoby mnie powstrzymać to Caribbean z białą wskazówką minutową, jak w 1200T Pisałem do nich i dostałem info od Pani o imieniu Lucie, że na specjalne życzenie nie mogą zrobić, ale już mieli kilka takich zapytań i zostawiają na przyszłość. Ja tam mogę poczekać 😎
  6. Bardzo przyjemny. Co prawda wskazówki jak w Sinnie U1/50 ale aż miło zobaczyć Balla bez błyszczącego wykończenia wskazówek. Można spytać co to za model?
  7. Gratki, luma boska, szkoda że bezel się nie kręci Czytałem na grupach że trochę trzeba na nie czekać?
  8. Dokładnie, miejmy nadzieję że zostawili go na jesień, tak jak pisał poiuyt.
  9. Mnie się straszliwie podoba 717 (patrz: avatar ), pomimo rozmiarów i absolutnie zaporowej ceny. Pisałem do nich nawet kiedyś że powinni zrobić kropka w kropkę reedycję NaBO 17, no i zrobili. Takiego zegara (bo zegarek to już nie jest) nie ma nikt w ofercie. Natomiast ogółem to faktycznie nowości d*py nie urywają. Warto zwrócić uwagę na nowy gumowy pasek dla serii 144, może ktoś będzie zainteresowany gumą dopasowaną do kształtu koperty w normalnym modelu Pozostaje czekać na jesień, może zrobią to, co wykombinowałem w Paincie z ich zdjęciem EZM13 😀 Ja mocno czekałem na UX w rozmiarze 41 mm i chyba se jeszcze trochę poczekam.
  10. Ależ ten cyferblat to jest żyleta, zdjęcie nie gorsze. Szkoda że T2, a zwłaszcza T2B zniknął z katalogu, aczkolwiek zauważyłem że wszystkie nurki Sinna z niebieską tarczą mają ograniczony okres produkcji. No ale dla ciebie lepiej
  11. Konkretnej daty nie znam, ale raczej będzie to w przyszłym miesiącu.
  12. Zgadzam się i za EZM1 absolutnie bym się nie obraził. Trza czekać
  13. DS oznacza tyle co Dekorationsschliff, czyli ozdobny szlif. Cyferblaty są ręcznie "psute" dzięki czemu każdy zegarek jest inny. Czy to komu się podoba czy nie, to kwestia gustu. Mnie się w tym modelu najbardziej podoba to, że w pierwszym momencie pomyślałem, że koperta jest ciemniejsza niż normalna tegimentowana Ale żebym się jakoś mega ekscytował, to nie powiem
  14. No faktycznie, temat przycichł, a tu Sinn powolutku zaczyna świętować swoje 60. urodziny Pierwsza nowość tego roku, czyli Sinn U1 DS, z ręcznie "porysowanym" cyferblatem. Limitacja 500 sztuk. Więcej na: https://www.sinn.de/en/Modell/U1_DS.htm (do obejrzenia film z Adminem Sinn-Uhren Technik Forum).
  15. Świetnie wygląda na finelink 😍 Faktycznie jest rzadki - mniej go widać niż 356 Isetan, który też był boski, ale ostatnimi czasy trafiło do EU kilka egzemplarzy i pojawiały się na sprzedaż na grupach Sinnowskich. Po cenach ~2x zwykłego 356
  16. Japońska filia Sinna dostaje sporo ciekawych limitek. To faktycznie ładny zegarek i aż szkoda, że nie można kupić 104 w wersji bez obrotowego pierścienia. Zdecydowanie bardziej mi się podoba.
  17. Też mnie to dziwi, ale to chyba zwykłe niedopatrzenie przy produkcji bransolety - większa grubość ogniw przy endlinku powoduje taki efekt, którego w cieńszej wersji nie ma, a w poprzednich "prostych" bransoletach nie było go po prostu widać.
  18. @Jash nie zrozumieliśmy się Facet przypiłował od spodniej strony małe ogniwa, które łączą się z endlinkiem (czerwone), bo fabrycznie one są prawie nieruchome, przez co bransoleta może odstawać na boki (niebieskie). W Twojej 300 układa się ładnie na nadgarstku niezależnie od średnicy nadgarstka, bo bransoleta jest cieńsza i te ziarenka ryżu się ruszają. Mam nadzieję że teraz wytłumaczyłem o co mi chodzi
  19. No właśnie ponieważ ogniwa przy endlinku nie są w pełni ruchome, to na smuklejszych nadgarstkach ta najszersza część bransolety wygląda słabo - jak poniżej (foto z watchuseek): Dobra wiadomość jest taka, że na grupie Doxa jeden właściciel odważył się i przypiłował te małe ogniwa przy endlinku, dzięki czemu problem znika i bransoleta wygląda tak samo dobrze jak Twoja na 300 COSC A tu krótki film o Subach. W sumie to myslałem że Carbony już się wyprzedały.
  20. @arturzbsk jaki masz obwód nadgarstka? Nowe 300T podobają mi się z jednym "ale" - bransoleta dziwnie układa się przy uszach. U Ciebie tego nie widać, więc wnoszę że i łapsko większe? Generalnie jakoś bardziej podoba mi się ta stara prosta bransoleta z 1200T.
  21. Tylko daj znać Sinnowi jak się uda Małe sprostowanie, bo gamoń ze mnie - oczywiście zegarek był zamontowany na zewnątrz skafandra, tak jak widać na zdjęciu z muzeum. Fotka z prezentacji to potwierdza: (Poprawiłem tę informację w pierwszym poście #2619.)
  22. Dziękuję. Już jakiś czas zbierałem się o tym napisać, ale ciągle wypadało mi z głowy Jeszcze jedna ciekawostka: firma Sinn dowiedziała się o tym, że ich zegarek został użyty i przetrwał wyczyn dopiero po fakcie - także nie ma tu mowy o żadnym sponsoringu (podobnie jak ze słynnym modelem 142, który był jednym z pierwszych automatycznych chronografów w kosmosie - niestety Seiko było pierwsze )
  23. Cześć, Myślę, że niewiele osób nie zna wyczynu Felixa Baumgartnera z 2012 roku. Ponieważ głównym sponsorem akcji Stratos był producent napojów energetycznych (a jednym ze sponsorów firma Zenith), to była szeroko pokazywana na całym świecie, na żywo. Felix wykonał wówczas skok z kapsuły podwieszonej pod balonem z wysokości 38 969 metrów. Natomiast zapewne mniej osób wie, że rekord ten został pobity zaledwie dwa lata później w sposób zdecydowanie mniej medialny przez informatyka R. Alana Eustace’a. 24 października 2014 roku, Alan Eustace wyruszył w samotną podróż do stratosfery w raczej mniej wygodnej pozycji niż Baumgartner. Zamiast skomplikowanej „kosmicznej” kapsuły, Eustace ubrany w kostium specjalnie przygotowany do skoku (z którym ważył jakieś 250 kilogramów) został po prostu podwieszony bezpośrednio pod balonem, z którego miał się wyczepić po osiągnięciu odpowiedniej wysokości. Wysokość tę osiągnął po ponad dwóch godzinach wznoszenia. Oficjalnie zgłoszony rekord wysokości to 41 419 metrów. Ze względu na wielkość kostiumu, podczas opadania potrzebny był mały spadochron stabilizujący lot, tzw. pilocik (Baumgartner go nie miał, bo i kostium był dużo mniejszy). To, oraz fakt, że Eustace nie skoczył, a został wyczepiony oznacza, że rekordy obydwu śmiałków są zaliczane do osobnych kategorii. No ale liczby nie kłamią. Eustace opadał przez 4 minuty 27 sekund, osiągając wówczas prędkości rzędu 1323 km/h. Poza rekordem wysokości skoku ustanowił również rekord najdłuższego dystansu swobodnego opadania wynoszący 37 617 m. Po co to wszystko piszę? Ano bo jeżeli ktoś nie czytał niemieckiego katalogu marki Sinn, albo nie trafił na wzmiankę w internecie, to może nie wiedzieć, że na prawym ramieniu kostiumu Alan Eustace miał założony zegarek Sinn 857 UTC TESTAF. Zegarek, podobnie do Moonwatchów był zamontowany za pomocą paska z rzepem. W przeciwieństwie do samego Eustace'a zegarek nie był niczym chroniony przed warunkami zewnętrznymi. Został wybrany specjalnie do tego celu przez ekipę Eustace’a, bez najmniejszych problemów przetrwał ekstremalny skok (temperatury do -77 stopni Celsjusza) oraz dość twarde lądowanie, i w 2015 roku został przekazany do National Air and Space Museum Insytutu Smithsonian. Poniżej zdjęcie kostiumu ze wspomnianego muzeum, z wyraźnie widocznym zegarkiem: A tu fotki konkretnego egzemplarza ze strony NAAS Museum. https://airandspace.si.edu/collection-objects/sinn-chronograph-paragon-stratex-suit/nasm_A20150515008 Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej nt. skoku, to zapraszam do obejrzenia prelekcji Alana Eustace'a z konferencji TED. Życzę miłego weekendu fanom Sinna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.