5960 są świetne, może nie przepadam za tą nader skomplikowaną tarczą chrono (niepotrzebnie dodali wskazanie powyżej 30 minut), ale ogólnie zegarki są wyjątkowo ciekawe jak na PP i mniejsze niż następca, czyli 5905.
5212 to kolejny "fajny", nie sztywny model, jako miłośnikowi czcionek bardzo pasuje mi ręcznie zaprojektowana tarcza, ale chyba lepiej byłoby, jakby zrobili z niego kalendarz roczny. Nie jestem biznesmenem i dla mnie wskazania numeru tygodnia są bez sensu.
Moim ulubieńcem od Patek Philippe jest bez wątpienia nieprodukowany już 5235G (w "szarym" złocie). Przypuszczam że musiałbym przywyknąć do odczytywania godziny z regulatora, ale to czyni go wyjątkowym, do tego mamy popisową komplikację firmy czyli kalendarz roczny i ten mikrorotor. Czego chcieć więcej