Nie ma sprawy, lubię taką zabawę w detektywa. Tym bardziej, że firma Sinn przed 1994 rokiem (czyli do czasu sprzedaży firmy przez założyciela) nie tworzyła żadnych archiwów referencji. Częściowo dlatego, że Helmut Sinn był niezłym oportunistą i poza tym, co pokazywał na ulotkach reklamowych często tworzył zegarki na bazie akurat dostępnych kopert i mechanizmów od innych producentów, w tym Lemanii, Heuera, Girard-Perregaux, Jaeger-LeCoultre czy rzecz jasna Breitlinga, do wzoru navitimera zdaje się po dziś dzień ma prawa. Dziś byłyby to jakieś ultra limitowane edycje, bo czasem takie zegarki powstawały w kilku egzemplarzach.
Z modelem 144 jest o tyle łatwo, że w jego produkcji były różne etapy. Egzemplarze z początku produkcji, czyli lat 70. miały zupełnie inną kopertę, z lekko zaokrągloną częścią między uszami, jak tutaj:
I taki kształt koperty był moim zdaniem stosowany do początku lat 80.
Patrząc na ulotkę z drugiej połowy lat 80. z niebieskimi tłami dla zegarków (wyjaśnienie patrz niżej*) dostępną na tej stronie:
https://vintage-sinn-collector.de/prospekte1.html
Widać, że wtedy 144 miał już znany do dziś kształt koperty, z "równo" ściętymi końcami. Ale wtedy jeszcze nie miał skali pulsometru, która zaczęła się pojawiać chyba dopiero pod koniec lat 80, albo na początku 90. Twój 144 nie ma również na deklu tłustego "S" charakterystycznego dla starszych modeli (mój 157 z ok. 1986 roku ma to stare logo), a już napis "Sinn Chronograph" który jest bliższy nowszym modelom. Natomiast stoczterdziestkiczwórki z produkcji po 1994 roku miały już wodoszczelność rzędu 200 m oraz osłony dla przycisków chrono, dlatego łącznie sądzę, że Twój zegarek to początek lat 90, ale dokładnej daty nie umiem oszacować. Tarcza z luminovą nie ma tutaj większego znaczenia, bo pierwsi właściciele tych zegarków często wymieniali tarcze przy serwisie gdy tryt przestawał już działać.
Jeżeli zaś ostrzysz sobie zęby na 157 to zdecydowanie szukaj modelu ze skalą 12-godzinną (określaną jako military, bo kojarzy się z tą stosowaną w Orfinach oraz Tutimach wydawanych pilotom z Bundeswehry). Moim zdaniem to najdoskonalsza wersja tego zegarka:
A jeżeli 142, to tylko czarny
*Można się domyślić, że ta ulotka jest z drugiej połowy lat 80-tych, bo chwalą się w niej tym, że model 142 poleciał w kosmos na nadgrastku członka misji Spacelab z 1985 roku. Swoją drogą są na niej same cudne klasyki Sinna.😍