Zdjęcia i wrażenia na gorąco
Rozmiar: 38 mm - tutaj idealnie, od dłuższego czasu utwierdziłem się w przekonaniu, że przy mojej 17cm łapce nic większego nie ma sensu (*nie dotyczy Garmina)
Wykonanie, jak to ChW - generalnie bez zastrzeżeń, jedynie mam wrażenie, że gwint koronki jest delikatny. Bardzo ładnie klikający bezel.
Wygląd: jak wiadomo, kwestia gustu. Natomiast mimo 600m jest on dosyć...hmmm...biżuteryjny? Szczotkowana koperta, ale na krawędziach szlify więc sam w sobie zegarek nie jest przytłaczający zarówno grubością jak i wagą i bliżej mu do desk divera niż narzędzia pracy. Dobrze, że bransoleta nie ma elementów polerowanych.
Wygoda: rozmiar idealny, do tego bardzo wygodna bransoleta, ładnie się całość układa na nadgarstku, o czym w sumie wiedziałem po wcześniejszym romansie z sandhurstem.
Bransoleta: klasa, tak jak bardzo siedziała mi w sandhurscie, tak jest i tutaj. Mam tylko wrażenie, że krawędzie są jakby bardziej ostre i chyba mam jakiś problem z mikrorgulacją. Chodzi dosyć topornie, i po maksymalnym rozciągnięciu i następnie zwężaniu jest jednej klik, drugi klik, trzeci klik, ale trzeci nie trzyma tylko tak jakby puszcza, może ktoś sprawdzić czy u Was tez tak jest czy to wada u mnie bo nie pamiętam jak wcześniej miałem. Generalnie, wygoda bransolety super, natomiast odnoszę wrażenie, że jakość wykonania tak jakby spadła...
To pierwszy mój zakup od około półtora roku, zegarek kupiłem jako następcę Certiny jako podobny zegarek bardziej dla odmiany niż jakieś wielkiej zmiany natomiast 3400 zł w dzisiejszych czasach wydawało się ceną mocno promocyjną i żal było nie skorzystać