Chyba masz rację. Mój pierwszy poważny zegarek to było IWC (mechanik) , którego używałem dotąd (40 lat). Dokupiłem co prawda Eco-driva w tytanie ze względu na bezproblemowość (10 lat wstecz) i dopiero teraz zanabyłem w brązie Spitfire i przez moment pychy kupiłem najtańszego Rolka . Tak czy owak IWC to klasa sama w sobie a nie sztuczna nadymka Rolexowa. Nie robi sztucznych kombinacji (przynajmniej o o nich nic nie wiem) tak jak Rolek ze swoimi AD i rynkiem wtórnym.