Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Perpetuum Mobile

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    9116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Perpetuum Mobile w dniu 13 Maja 2024

Użytkownicy przyznają Perpetuum Mobile punkty reputacji!

Reputacja

69381 Guru zegarmistrzostwa

O Perpetuum Mobile

  • Tytuł
    Przyjaciel Klubu

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    KRK

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Rafał. Dlaczego deklem? To może nie jest wyjątkowa finezja i piękno, ale ten mechanizm ze zdobionym wahnikiem wygląda całkiem OK. Na tle microbrandów z NH35 na wierzchu albo z Miyotami, to ta Sellita i tak jest dość elegancka. Z takiego w miarę budżetowego „mainstreamu” to wciąż jedne z ładniejszych mechanizmów. Daj szklanemu deklowi szansę i zapytaj jakiegoś laika, czy mu się ten zegarek od strony dekla podoba?
  2. Jak już @Antiquarius napisał powyżej - przy 38 mm średnicy, ten Tissot ma bardzo kiepskie proporcje. Taki szeroki bezel raczej pasuje do średnicy koperty 42 mm niż 38 mm. Poza tym po co komu chronograf w zegarku nurkowym. Dużo sensowniejsza jest skala tachymetru w Certinie. Co do antyrefleksu, to ja akurat wolę mieć go tylko od wewnątrz. Zewnętrzny wcześniej, czy później się zarysuje. Mechanizm lekko na korzyść Tissota. Obydwa to Precidrive, ale w Tissocie jest 6 kamieni a w Certinie 4.
  3. Koledzy. Gratuluję i świetnych zegarków i okrągłych urodzin. [emoji122][emoji106]
  4. Te trzy marki są podobnie pozycjonowane nie bez powodu. W podobnych cenach oferują zegarki wykonane na bardzo podobnym poziomie. W środku siedzą praktycznie te same mechanizmy, tylko w Hamiltonie mają inne nazwy handlowe. Moim zdaniem nie do końca. Jeżeli tak by było, to pewnie Danie Wellington, Diesel i Tommy Hillfieger byłby najlepszym wyborem. Mają najlepsze opinie na świecie 😉.
  5. Tak samo są pozycjonowane. Certina też. Tissot jest spośród nich zdecydowanie najpopularniejszy i najbardziej rozpoznawalny na całym świecie.
  6. Link do wideo jest kilka postów wyżej. Jest tam i krótki wywiad. Sam wywiad można łatwo wygooglać, bo to już zrobił się temat ogólnokrajowy. W sumie warto, bo materiał źródłowy jest króciutki i humorystyczny. Natomiast na temat motywacji polityka, to tym razem, wyjątkowo, trudno mi zgodzić się z Twoją teorią. Jeżeli nie chciał, żeby go "ludzie zjedli" po casusie Nowaka to miał inne opcje niż noszenie podróbki. Mógł kupić coś innego, tańszego. Na przykład Bulova Lunar Pilot - dość podobny do Moonwatcha, albo pierwszy lepszy Tissot, Certina, Atlantic. Mógł też nosić swojskie Błonie jak chyba zrobił w kampanii Nawrocki. Jest sporo możliwości za nieszokujące społeczeństwo sumy i bez konieczności ujmowania w oświadczeniu majątkowym. Mógł też kupić podróbkę Moonwatcha, tylko taką bez znaczka firmowego Omegi. Pierwsze lepsze Pagani Design, Watchdive, Steeldive, San Martin czy kto tam jeszcze na Ali świadczy takie usługi. Nie ma znaku towarowego Omegi - nie ma problemu. Poza tym pan Szejna jest też radcą prawnym po ukończonej aplikacji. Temat niezgodności z prawem podróbek nie powinien mu być obcy.
  7. Obejrzałem ten wywiad z panem Szejną i najpierw się uśmiałem z głupoty i nieporadności zaplątanego we własne kłamstwa człowieczka, a potem niestety miałem refleksję, że to jedna z osób kierujących tym krajem. Potem jeszcze przypomniałem sobie Prezesa z zegarkiem założonym na nadgarstku do góry nogami oraz parę innych historii z ostatnich kilku(nastu) lat i refleksja była jaszcze smutniejsza. Ten poziom kultury i uczciwości to niestety cechy charakteryzujące dużą część "klasy politycznej" niezależnie od partyjnej przynależności. Tak się zastanawiam, co kieruje radcą prawnym, byłym europosłem, byłym wiceministrem, posłem i dzierżycielem (obecnie lub w przeszłości) jeszcze kilkunastu poważnie brzmiących funkcji, żeby nosić ordynarną, kwarcową podróbę takiego zegarka. Przecież każdy pierwszy lepszy zegarkowy entuzjasta po kilku sekundach obserwacji zwróci uwagę na skaczący w Moonwatchu sekundnik. Trudno mi uwierzyć, że nie stać go na oryginał. Choćby na kilkunastoletnią używkę. Widać tu taki toksyczny, wewnętrzny przymus połączenia z jednej strony prestiżu a z drugiej strony sknerstwa. Bo po co wydawać kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych jak można kilkaset. Zero rozsądku i instynktu samozachowawczego, który powinien chyba charakteryzować rasowego polityka
  8. To jest kwarcowa podróba Moonwatcha 🙂 Pięknie to widać na jakimś starym nagraniu wywiadu z panem politykiem (po 22 minucie).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.