Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Perpetuum Mobile

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    9545
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Perpetuum Mobile

  1. Wyprzedaż jest dwa razy w roku. Poza wyprzedażą raczej nic z ceną nie zwojujesz. Wyprzedaż to też zresztą loteria i sprint do kasy. Przymierzałem dwa Twelve. Tarcza chyba srebrna/biała i antracytowa. Jak dla mnie, to dużo się tam błyszczało i odbijało światło. Za dużo. Aż trudno było odczytać godzinę, a nie jestem pod tym względem jakoś bardzo wymagający. Moim zdaniem Twelve jest znacznie bardziej błyszczący niż PRX. Szczególnie gilosz na tarczy w PRX jest dużo bardziej matowy.
  2. Ja nic nie deklarowałam, ale zakupowo wciąż jestem na 0. [emoji6]
  3. A tak na marginesie, to zaciekawiła mnie ta fraza: To w końcu "kitajec pełną gębą" czy "będący hołdem"? Bo wyszedł trochę oksymoron. Jak dla mnie, to albo "kitajec pełną gębą", czyli oryginalny, chiński wzór, albo "będący hołdem", czyli homage oparty na wzornictwie innego producenta i innego zegarka. Raczej nie może być tymi dwiema rzeczami jednocześnie. Ja nie napisałem nigdzie, że ten zegarek jest kopią 1:1 Monstera. Ja napisałem, że ja tam widzę raczej japoński design niż chiński i w przypadku homage'a/hołdu to właśnie ma miejsce. Mocno ząbkowany bezel i trójkątne indeksy nie robią z tego zegarka oryginalnego wzoru, bo inspiracji Monsterem nadal trudno nie zauważyć.
  4. Nie za bardzo: Cena z ich sklepu EU - czyli ponad 4700 zł. i na Ashford, czyli po opłatach lekko poniżej 3900 zł. Z tym, że jak widzę, to z Ashford już nie wysyłają Glycine do UE, czyli do Polski też już nie.
  5. To nieortodoksyjne wzornictwo, to bardziej z Japonii niż z Chin. Seiko Monster popularnie zwane.
  6. Ten również cieszy. Standardowy wybór na spacer z psem.
  7. Ten również cieszy. Standardowy wybór na spacer z psem.
  8. Co do Odysei, to mam bilety na jutro. Zobaczymy. Nolana lubię i nigdy go jakoś o polityczne, progresywne zaangażowanie nie podejrzewałem. Po prostu zawsze robił dobre kino napędzane dość uniwersalnymi i raczej niekontrowersyjnymi ideami. Odyseja, kiedy powstawała, była dziełem literackim i to takim dość fantastycznym a nie relacją historyczną. Tak więc nie dziwi mnie spora dowolność w kształtowaniu kostiumów itp... Natomiast czarnoskóra Helena nie ma dla mnie wielkiego sensu. Sam jestem ciekaw, czy to ma jakieś znaczenie w wizji reżysera. Może chodziło po prostu o wywołania kontrowersji? Jak wiadomo, nic tak nie napędza widowni jak zamieszanie, skandal i kontrowersje. Rozmawiałem z dwiema osobami, które film już obejrzały i obu się podobał.
  9. Ten zegarek miał jeszcze jednego użytkownika przede mną. Krótko ale intensywnie. Ja już go tak bardzo nie męczyłem a teraz to już w ogóle odpoczywa w skrzyneczce. Do brudnej i ciężkiej pracy mam teraz plastikowego "popularesa" GW-M5610U. Też się sprawdza 😀.
  10. Proszę bardzo. O taki, jeszcze bez „plastiku” na sobie: A tutaj jakieś starsze fotki już z nowym bezelem:
  11. Zulusi by się obrazili. Chińczycy by uznali, że to była jakaś odległa, chińska prowincja a Amerykanie z popcornem w łapie i tak mieliby to w… nosie. No i na Onecie by napisali, że „internet zapłonął”.
  12. Fajny. Kiedyś rozważałem takiego brąziaka od Dekli, ale ostatecznie stanęło na Stowie. Fajna jest ta możliwość prawie pełnej personalizacji zegarka. Jakie wrażenia? Jakościowo dobrze? Manual czy automat?
  13. Świetny. Klasyka. Ja tylko dodam, że screwback to wieczny zegarek. Zwykły plastik to do roboty w ogrodzie i do męczenia przy remontach i pracach domowych. Potem pod kran i do kolejnego razu a jak w końcu gdzieś po zmianie baterii straci wodoszczelność, albo szybka już zrysowana i nieczytelna, to do śmieci i nowy za nieduże pieniądze. Screwbacka odkręcanie dekla nie rozszczelni i to wieczny zegarek. Sam mam jedną sztukę z początku lat 90-tych. Oryginalny bezel ze starości się rozsypał, ale zamiennik daje radę i zegarek cieszy do dzisiaj. No i faktycznie, klasyczna kostka Casio to chyba już element światowego „dziedzictwa kulturowego” [emoji6].
  14. Pewnie chodzi o ograniczenia ze strony producenta. Kiedyś wysyłali Glycine bez problemu a nie wysyłali Tissotów. Teraz widocznie to się zmieniło. Szkoda.
  15. Zaskoczyłeś mnie tym pytaniem. Dla mnie wyciszenie nigdy nie było priorytetem, wiec nie zwracam na to bardzo dużej uwagi. Chyba jest podobnie jak w poprzednim modelu. I chyba jest dokładnie tak, jak Grupa VW chciałaby, czyli na pewno nie lepiej niż w Audi 😉. W stosunku do Passata nie powiem, bo obecnym Passatem nie jeździłem. Podejrzewam, że jest dość podobnie. Dzisiaj w drodze do pracy aż sobie specjalnie posłuchałem jak to działa. W ruchu miejskim oczywiście słychać diesla i zawieszenie wybierające nierówności. Na autostradzie przy około 140 km/h jest dobrze pod względem szumu powietrza. To jest prawie niezauważalne. Natomiast wyraźnie słychać szum opon i pracę zawieszenia. Mam jakieś Hankooki, więc w tym zakresie pewnie mogłoby być lepiej z odpowiednimi oponami. Pamiętam też, że parę razy zdarzyło mi się najpierw zobaczyć karetkę pogotowia lub ustępujące jej samochody, a dopiero potem usłyszeć syrenę, więc chyba nie jest źle. To co na pewno się pogorszyło to praca nawiewów i szum wewnątrz pojazdu. W Superbie było i jest 6 stopni pracy nawiewu. Z jednej strony na tym samym poziomie nawiew jest teraz nieco mniej wydajny, więc trzeba o poziom wyżej ustawiać moc nawiewu. Z drugiej strony w poprzednim modelu szum powietrza z nawiewów zaczynał być słyszalny przy trzecim poziomie. Teraz wyraźnie słychać szum już przy drugim poziomie. To jest wyraźna różnica między generacjami Superba. Klasyczny przypadek, kiedy forma bierze górę nad funkcją. Ładnie to wygląda na zdjęciach w katalogu ale w codziennym użytkowaniu sprawdza się gorzej. W ogóle jakość wykonania i montażu moim zdaniem spadła w stosunku do poprzedniej generacji. Poprzednia wersja (miałem dwie sztuki w wersji przed i poliftingowej) były nie do zdarcia. Nic tam się nie psuło i wszystko działało bez zastrzeżeń. Tylko CarPlay bywał zawodny (rozłączał się niespodziewania). Teraz CarPlay działa niezawodnie, natomiast wychodzą jakieś drobne niedokładności montażu i błędy oprogramowania. No i drażnią takie niedoróbki projektowe jak nawiew i wystające od czapy krawędzie ekranu LCD, czy zawodne otwieranie klapy bagażnika albo dzika i nieprzewidywalna praca wszystkich systemów bezpieczeństwa itp... (większość i tak wyłączam).
  16. Ja obie Glicynki dostałem z podbitymi gwarancjami (producenta). Nie miałem potrzeby korzystać, ale akurat przy tej marce gwarancja chyba jest. Wydaje mi się, że ktoś na Forum kiedyś korzystał i była honorowana, ale ręki sobie za to nie dam uciąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.