Spośród tych czarnych, które wymieniłeś w pierwszym poście, to brałbym chyba Tissota. Solidna jakość za rozsądne pieniądze i na bransolecie. Datownik na godzinie szóstej. Dodatkowo miły akcent w postaci przeszkolonego dekla. Nie powiem, że Powermatic 80 to coś szczególnie wartego kontemplacji, ale zawsze miło móc popatrzeć jak mechanizm pracuje. Seiko - blaszkowe zapięcie a mechanizm w środku to tylko 4R36. Do tego aż 45mm średnicy. Certina niestety na pasku, ale poza tym to fajny wybór. Davosa dużo droższa i trochę dużo w niej Submarinera.
Jeżeli jesteś w stanie rozważyć coś nie czarnego, to osobiście polecam Christopher Ward C60 Trident Pro 300. Sam mam czarnego w rozmiarze 40 mm (jak na screenie poniżej) a można wybrać jeszcze 38 mm i 42 mm. Bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Bezel jest ceramiczny, dekiel przeszklony, datownik na godzinie szóstej w kolorze tarczy zegarka. Do tego bransoleta ze świetną i bardzo praktyczną mikroregulacją "w locie".