Kiedyś miałem 212 CH z lepszych wersji ale sprzedałem bo dawało ostro zielonym proszkiem do prania. Santal na mój nos jest naturalniejszy i ma pięknie ciągnącą się bazę. Od wczoraj pachnie mi w zasadzie wszystko co dotykałem klamki, ręcznik jakaś bluza, plastikowe rolki. Trwałością chyba nawet przebija Chaos Vertusa bo to wersja z tych pierwszych i mocniejszych te obecne podobno są cienkie. Kiedyś myślałem, że są damskie teraz zdecydowanie mam odmienne zdanie.