Pierwsze wrażenia (nie miałem nigdy do czynienia z linią SKX, więc porównań nie będzie). Zegarek jest wysoki (13,6mm) i masywny, ale dobrze leży na nadgarstku (mój to 18cm). Mimo 42,5mm nosi się jak trochę mniejszy zegarek, bo lug to lug to tylko 46mm. Koperta wykonana jest bardzo solidnie, bransoleta jest w porządku, dobrze się układa. Są też drilled lugs (nie wiem, jakie jest polskie określenie), ale zapięcie jest... cóż, lepiej na nie nie patrzeć po prostu. Plus za 4 dziurki mikroregulacyjne.
Bezel porusza się w obie strony z wyczuwalnym oporem, acz dla mnie tego oporu mogłoby być więcej. Tarcza i bezel ładnie grają kolorami i fajnie reagują na światło. A co do światła - jak to w Seiko luma jest jasna jak wybuch supernowej.
Niektórym przeszkadza hardlex, ale ile miałem z nim do czynienia, tak nigdy nie było problemów. Dla mnie ok.
Zapłaciłem 420 Euro i uważam, że to górna granica za ten zegarek. Poczekać aż stanieją i za 350 - 400 Euro brać.
Koronka niezakręcana, co komuś może przeszkadzać. WR 100m.
Przez dobę mam + 2 sekundy.
Miłej soboty.