Jestem po pierwszej części.
Jest lekko napisana i czyta się ją szybko i przyjemnie.
Czuć w tekscie emocje autora...ale napewno nie są to emocje nacjonalistyczne lub typu 'Polska dla Polaków'
Nie są to też emocje typu ''gdzie jest nasza Lechia''.
Bardziej cięzko mu zrozumieć, dlaczego wszyscy mają wywalone na badania archeologiczne i nikt się tym nie interesuje...bo niestety, większość dododów na temat Lechii autor znajduje w zapiskach historycznych z innych krajów
Ogólnie mi się spodobała do tego stopnia że zakupiłem dwie pozostałe części
Ciężko mi się odnieść do samej treści, bo historykiem nie jestem, no i nie było mnie w tamtych czasach
Ale jako ciekawostke napisze, że w książce ''DZIEJE'' Herodot'a, jest wzmianka o królu Kraku...no i te badania DNA o których mówi Bieszk, są wspomniane w książce Karin Bojs ''Moja Europejska rodzina-pierwsze 54.000 lat'' - tam dopiero na samym koncu można wyczytać, że na terenie naszej Polski, już pięknie wszystko działało 7.000 lat p.n.e i że praktycznie większa część Europy, została zasiedlona własnie z naszych terenów.
Ale co jeszcze chce dodac po przeczytaniu książki Janusza Bieszk - Lechia nie mogła przetrwać i nie rozwaliły jej sąsiednie kraje, tylko mentalność Lechitów.
Czyli zaborczość, chytrość, korupcja, chciwość itp podobne przywary współczesnego Polaka /przepraszam jeżeli kogoś uraziłem, ale takie mam wlasnie zdanie o nas samych/