Dzisiaj wyjątkowo zaprezejtuje wam naprawę mojego zegarka
A mianowicie jest to bardzo rzadki LIUKS z penzy na 2009
Pierwsze co ujrzałem po otworzeniu zegarka była pogięta końcówka włosa breugetowskiego którą oczywiście wyprostowałem i po założeniu balansu mechanizm ruszył z kopyta
ALE
Chodził tylko tarczą do dołu i po chwili zauważyłem że kotwica dziwnie się gibie na boki
Co było przyczyną?
Dolny czop kotwicy który zniknął jak jacek jaworek
Z racji iż części są do tego dostępne jak powietrze z zewnątrz w szczelnie zamkniętym pojemniku to najtańszą opcją było dopasowanie osi kotwicy z innego mechanizmu
Po żmudnym procesie przyrównywania i ewentualniego wybijania ośki z kotwic w końcu znalazłem prawie idealnie pasującą oś od zarii 1601
Bo otwór po osi w orygilnalnej kotwicy liuksa był za duży więc nie miałem innego wyjścia niż go zwęzić
O to proces operacji:
WYBRANIE ODPOWIENIEGO NABIJAKA (PÓŁOKRĄGŁY)
WYBRANIE PODSTAWKI POD KOTWICE TAK BY ZROBIĆ TO RÓWNO I NIE POPRZESTAWIAĆ PALET (TUTAJ AKURAT TRZYDAL SIĘ MOSTEK Z POBIEDY)
CENTROWANIE KOTWICY SPRAWDZIANEM
PO ZWĘŻENIU OTWORU Z OBU STRON KOTWICY CZAS NA PRZYMIARKĘ, AKURAT PASUJE IDEALNIE WIĘC ODRAZU OSADZIŁEM KOTWICĘ DO KOŃCA
Teraz czas na przymiarkę kotwicy w mechaniźmie-pasuje tak jakby nic tutaj nie było robione
I czas na testy
20230819_083735.mp4
Jak widać wszystko gra cacy więc nie ma nic przeciwko temu by założyć balans
20230819_084331_001.mp4
Pracuje tak jakby co dopiero opuścił fabryke
I teraz zegarek bardzo umila mi upływający czas...