I nakrętki!
Patrząc na Goofiego, widać, że robi dobrą minę do złej gry.
Ugrzęźliśmy w błocie przez radykałów i przekupne świnie. Europa, która podbiła cały świat, dziś stęka z bólu, bo garstka chamów zdecydowała o jej eutanazji.
Jerzy, nie chcę wyjść na "panicza", któremu w d*pie się przewala i który to w piórka obrósł.
Na pewno jest ciekawszy od 5-tki. Może nawet lepiej wykonany.
Natomiast przyznam bez bicia, że tutaj nie ma czego porównywać. Wszystko jest, jak nie o poziom, to o dwa, gorzej wykonane - od wyciszenia po niewygodne fotele. Są cholernie niewygodne.
Dobrze się nim jeździ, tutaj nie mogę niczego zarzucić - nawet mi się w pewnym sensie spodobał. Jednakże zestawianie go z wyższą klasą nie ma najmniejszego sensu. To tak, jakbym zestawił hotelową jajecznicę z proszku z tą wykonaną z jajek wiejskich. Przepaść. Co ponownie utwierdziło mnie w tym, że słowa, które zostały wypowiedziane, nie były słowami rzuconymi na wiatr. I faktycznie wszystko to, co dobre, upychane jest do flagowców, cała reszta to kompromis.
6 marca będę siłował się z M5.