Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Za co dokładnie dostałeś mandat w Niemczech?
  2. Nie dyskutuję w tym temacie.
  3. Szybki Lopez i laskę obróci Ale tak na poważnie, nigdzie nie napisałem, że jestem świetnym kierowcą, ani tego, że mocniejsze auta uprawniają do działań ryzykownych, w tym manewru wyprzedzania. Ja nie otrzymałem mandatu od kilkunastulat. Nie dlatego, że mam nosa, tylko dlatego, że nie podejmuję właśnie działań ryzykownych. Zawsze staram się dostosować do warunków panujących na drodze. Jednakże dla własnego bezpieczeństwa i rodziny manewr wyprzedzania staram się zakończyć możliwie jak najszybciej. Co skutkuje zwiększeniem dopuszczalnej prędkości. Ponadto demonizujemy prędkość, a gdzie leży granica bezpiecznej prędkości. Jest taka w ogóle? Czy prędkość odpowiada za dziecko potrącone na przejściu dla pieszych, czy kierowca? Mamy myśleć przede wszystkim, a winę upatruję w szkołach jazdy, które klepią trasy egzaminacyjne do bólu i manewry na placu. Tam powinniśmy skierować uwagę do podstaw, bo to, że wypadki będą, to rzecz jasna, pytanie tylko kto je powoduje? Moim zdaniem to właśnie ci, którzy nie dostosowują możliwości technicznych auta oraz własnych do warunków panujących na drodze. Duże natężenie ruchu, fatalne warunki pogodowe, zły stan techniczny pojazdu i złe oszacowanie sytuacji na drodze. 🤔
  4. Gorzej jak za zakrętem zacznie się sekwencja serpentyn, która będzie się wiła długimi kilometrami. A ja wiem, gdzie mogę skoczyć i tak robię. Od wielu lat bez szkody dla innych uczestników ruchu. Trzeba myśleć i to jest podstawą, a nie myśleć, że prędkość to zło w najczystszej postaci. Gdyby rozumować w ten sposób, już lata temu ograniczono by prędkość do 50 km/h poza obszarem zabudowanym, a w mieście ku uciesze wielu nastąpił by ruch dla pieszych i rowerzystów z uwzględnieniem ograniczeń dla ruchu pieszego i rowerowego. Jadąc Porsche 911 turbo, zdążysz przed wspomnianym zakrętem nie tylko bezpiecznie zjechać na swój pas, ale jeszcze na pozostałych 400m papierosa spalić
  5. Może wytłumaczę to w ten sposób, bo tylko i wyłącznie o tego typu sytuację mi się w tej całej dyskusji rozchodzi. Jedziesz za ciągnikiem siodłowym dłuższą chwilę, za Tobą ciągnie się kilometrowy sznur. Pojawia się okazja na wyprzedzenie tego zestawu, ale wiesz że za 500 m będzie zakręt, więc wciskasz gaz by jak najszybciej ukończyć manewr wyprzedzania. Dziś średniej klasy auta 90 - 140 robią w 6 sekund... I to jest ten moment, w którym tracisz prawko. Chodzi mi o maksymalne wykorzystanie mocy i momentu, aby wyprzedzić pojazd. Jeżeli mam długą prosta z linią przerywaną, a z naprzeciwka nic nie jedzie to nie muszę wciskać tego pedału do oporu, jednakże są sytuacje, że jak nie wyprzedzisz, to będziesz tak jechał jeszcze parę kilometrów za zestawem, który na serpentynach znacznie zwolni, co w środku i na końcu powoduje, że płynność ruchu ustaje. W sytuacjach, które możemy wykorzystać możliwości zarówno drogowe jak i pojazdu ja się nie zastanawiam, tylko tak jak Kuba napisał walę w opór i wyprzedzam. W ten sposób pozbywam się właśnie prawka. I tutaj nie chodzi o jego utratę, tylko o fakt, że w ogóle wyprzedzając już łamiemy przepisy.
  6. Pełna zgoda. Tylko my tutaj rozprawiamy, nie o debilach, tylko o skróceniu manewru wyprzedzania.
  7. @Ceteth Kuba z całą Twoją wypowiedzią się w 100% zgadzam. Każdy zdroworozsądkowy kierowca tak robi. Jak nie robi, to się nie nadaje, bo stwarza zagrożenie. A jak robi i publicznie gani tego typu działania to jest zwykłym hipokrytą, który dla publicznego uznania bije pianę. Dlatego karanie kierowców za minimalizację ryzyka, to zwykłe dojenie krów. Dlatego lepiej pod prawym butem lepiej mieć 500KM, aniżeli 100.
  8. Dlatego chirurdzy zakładają maseczki. Tego mi nie trzeba tłumaczyć. Chodzi mi o fakt, że wykorzystano moment do zbicia kapitału. Czyli dopuszczenia do obrotu produktów bez atestu.
  9. Byłbyś najlepszym kandydatem na Rzecznika w Ministerstwie Głupich Kroków. Serio. Bez krzty sakazmu.
  10. Nigdy nie będę jeździł za ciężarówką, nie dlatego, że chcę łamać przepisy, ale one ograniczają widoczność. Druga sprawa jest taka, że pewnie żadnemu z Was nie władował się metalowy element podbity przez koło naczepy do środka, mojej Żonie tak o mało nie urywając jej głowy; więc jazda za zestawem jadąym oczywiście "przepisowo" to jest ryzyko, by nienapisać głupota. Tak samo jak wspomniałeś Pawle jazda na kanapkę pomiędzy zestawami. Ktoś kto wyjeździł trochę to rozumie i wie. Żona wykręciła ponad bańkę i sytuacji miała bez liku i większość zdarzeń m.in. spadający lód na jej maskę, szybę była spowodowana przez poprzedzającego "TIRa". Nie da się w Polsce jechać przepisowo i wyprzedzić ciężarówki. Nikon jest przekonany o słuszności przepisów sądząć, że wcale nie chodzi o wpływy na panel administracyjny., tylko o nasze zdrówko. Maseczki itd, to też było nasze zdrówko. No nie ma pola do rozmowy.
  11. Wg tej analizy rozumiem, że wszyscy zostajemy za ciężarówkami jadącymi przepisowe "90"? Gratuluję wszystkim, którzy tak myślą hipokryzji. Oderwałeś już nakrętkę od butelki?
  12. Kompletnie nie rozumiem ich zamiaru. Tak samo jak wcześniejszego o produkcji jedynie 2 litrowych silników i doładowywania ich bateriami celem zwiększenia mocy. Później informacja o zaprzestaniu produkcji elektryków, a teraz to... Ogólnie Volvo mają fajne kombiaki, CC też wyglądają dobrze.
  13. Jak mam być szczery to Audi i Volvo robią najciekawsze kombi na rynku. Tzn nigdy mi się nie podobały, ale takie RS6 i wszystkie V90tki wyglądają nieźle.
  14. Bardzo wyczuta stylizacja. Nie jest przesadzony w stosunku do standardu. 110 to chyba najlepszy typ w Defenderze.
  15. Świetnie wygląda na tych gumach Defender 110.
  16. Ja pisałem o zestawach. Dajmy na to, tych najczęściej spotykanych czyli typowych ciągników z naczepą liczących ponad 16metrów. Jak Ty wyprzedzasz z takim zapasem i kończysz manewr z identycznym, to gratuluję. Jeżeli przyjmiemy idealne warunki czyli brak nachylenia drogi, to do wyprzedzenia takiego zestawu potrzeba grubo ponad 700 metrów, aby wykonać to na "styk". Widzę, że wyprzedzanie za zderzaka to bezpieczna jazda wg Ciebie... Upewnić się musisz, że nic nie jedzie z naprzeciwka więc zostawiasz sobie odległość do wyprzedzanego, ponadto on może awaryjnie hamować. Kończymy manewr również z zapasem, chyba, że lubujesz się w zajeżdżaniu... Należy również uwzględnić czynnik psychologiczny, często spotykany wśród kierowców ciągników siodłowych. Wyprzedzany jak zauważy wyprzedzającego to bardzo często nie popuszcza, a to wydłuża drogę wyprzedzania. Należy również uwzględnić, czy z naprzeciwka nic nie jedzie, ale po co prawda? Bezpiecznie wyprzedzisz dozwoloną prędkością. Jeżdżę bezpiecznie! Sam się zaorałeś i to grubo, to dobrze udowodniłeś jakich wirtualnych kierowców tu mamy.
  17. Wytłumaczę Ci to jak dziecku. Bo widzę, że "mały Jasio" nie rozumie. Nie mówię, że masz grzać 140+ drogą krajową, tylko o momencie wyprzedzania, w którym dokonujesz przyśpieszenia. Chcąc, nie chcąc przekroczysz tą prędkość. A tak się składa, że czym więcej mocy pod maską, tym samochód nabiera wyższej prędkości w mniejszym przedziale czasowym; co w rezultacie przekłada się na szybszy manewr wyprzedzenia i zjechania na właściwy pas, na którym ponownie można jechać przepisowo. Przekłada się to również na bezpieczeństwo drogowe. Ale jak się jeździ na konsolce, to co tam można wiedzieć. Tyle co powiedzą w TV, że jakiś buc, który jechał 250km/h rozwalił rodzinę, bo miał jakiegoś składaka bmw o większej mocy; więc teraz wszyscy do wora, a wór do jeziora. Tak? Kolega @łowcawspomniał już o tym, że wyprzedzając i osiągając wyższą prędkość od dozwolonej też ukarzą Cię mandatem. Więc przepis durny. Bo bije w bezpieczeństwo podczas wyprzedzania. Czym szybciej się dokonuje tego manewru, tym mniej spoconych kierowców z naprzeciwka. EDIT: Kraków - Warszawa to tylko z czapki wzięty przykład. To też trzeba Ci wytłumaczyć?
  18. Jasne, że karkołomna, ale prawdziwa. Mnie prawie zabił kretyn, który postanowił się zdrzemnąć. Może powinniśmy wprowadzić tacho dla kierowców osobówek? Nie usprawiedliwiam. Widzę natomiast jak to ma się do rzeczywistości. Przepisy się radykalizują, a naj*banych jak było tak jest. Handlowcy to również firmy z ciągnikami siodłowymi. Gdzie na załadunkach i rozładunkach często są olewani... A później ogień na tłoki i przez wiochę "mryga" Ci długimi, bo zamulasz 50km/h. Widujesz kieraków w zestawach jeżdżących 80km/h? Ja nigdy, no może raz lub dwa jak miał na 100% kaganiec założony. I co jedziesz za nim tak z Krakowa do Warszawy? Czy jednak przyśpieszysz i wyprzedzisz? Ja zawsze wyprzedzam, bo spod ich kół nie raz jakieś gówno wyleciało, które mogło mnie zabić. "W 2017 roku przeprowadzono prawie 18 milionów kontroli, co stanowiło 469 kontroli na 1000 mieszkańców. W 2023 roku liczba ta wciąż utrzymuje się na tym samym poziomie i pozostaje ona jednym z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej." Źródło: TUTAJ Co do projektu o zatrzymaniu prawka. To jak najbardziej w mieście winno obowiązywać. Ale na litość boską jak wyprzedzać na drogach krajowych. No jak? W ogóle? Po 100kroć jestem zdania, że lepiej wyprzedzić szybko i bezpiecznie przyśpieszając do nieprzepisowej prędkości, by po manewrze powrócić do przepisowej, aniżeli wyprzedzać z prędkością 90km/h auto jadące 89km/h - znajomy widok, czy piszę głupoty? A z tyłu fala migających trąbiących lub co najgorsze wyprzedzających pasem serwisowym. Jest zakaz wyprzedzania ciągników siodłowych na drogach szybkiego ruchu? Jest! Przestali? Nie. Jasne wszyscy powinniśmy jeździć przepisowo bez dwóch zdań... Szwajcaria i Skandynawia przykłady adekwatne do naszej Ojczyzny, gdzie ruch tranzytu jest jak w "paryżu na wsi". "Zraportu ACEA’; Polska, z prawie 1,2 miliona ciężarówek, posiada największą flotę samochodów ciężarowych, tuż za nią plasują się Niemcy (1 010 742) i Włochy (946 393)." Artykuł z truckintransport z roku 2021.
  19. Dzięki Michał. Pewnie niedługo coś znów ogarnę i może tym razem się przyłożę
  20. Gdzie napisałem, że mnie nie obowiązuje? Zbastuj trochę człowieku. Tak przepisy są lewackie... Jeszcze jakaś złota myśl na dziś? Szkoda klawiatury...
  21. Nie dość, że PORD nie znasz, to jeszcze życia nie znasz. Czym się zajmujesz? Ja mam ten komfort, że nie muszę się już tak zaiwaniać jak dawniej. Jednak bywało różnie. Przedstaw swoją formułkę handlowcom, którzy od spotkania pędzą do następnego spotkania; bo się przeciągnęło jedno i drugie, a czas goni. Wielu z nich zapierd*la bo utrzymuje rodziny, a firma wymaga wyników. Zestawisz swoją formułkę do rzeczywistości to szybko się rozbije w pył. Nie pochwalam tego. Nie dzierżę świrów za kókiem. Ale doświadczenie nauczyło mnie, że przepis jest przepisem, a życie jest życiem. Jak się tym wszystkim pozabiera prawo jazdy, to kto to wszystko utrzyma? Ustawodawca?
  22. Dokładnie o to mi chodzi. Problem pojawia się w momencie, gdy przed ciągnikami siodłowymi jedzie ciągnik rolniczy. Tworzą się niebezpieczne sznury, w których dochodzi do bardzo wielu zdarzeń drogowych. Bo zawsze się znajdzie jakiś "mundry", który zrobi to w najmniej odpowiednim momencie. @nicon Mało jeździsz, w momencie wyprzedzania ciągnika zawsze przekraczamy prędkość, a tym bardziej dwóch, a nawet trzech. Aby było to bezpieczne nie kontrolujesz prędkości tylko sytuację na drodze. Za ciągnikami jeżdżącymi "przepisowe" ha ha ha 90km/h praktycznie jeżdżą wolniejsi od samych ciągników. A mało jeździsz bo nawet nie znasz przepisów o ruchu drogowym i prędkości maksymalnych dla ciągników siodłowych poza obszarem zabudowania. Więc teoryjka, teoryjką, a rzeczywistość rzeczywistością. Bo jak żyję nie widziałem przepisowo jadącego zestawów pojazdów.
  23. Jak ktoś sadzi w nocy, mgle, deszczu 150km/h pomiędzy wsiami, to faktycznie ma problem z głową. Problem, który dostrzegam to moment wyprzedzania np dwóch ciągników siodłowych. Mam to robić z prędkością 91km/h i ma trwać to dwa lata? Czy powinienem zrobić to szybko i bezpiecznie? Czyli w chwilowym momencie osiągnąć nieprzepisową prędkość, ale powrócić do niej po zakończeniu manewru wyprzedzania?
  24. Zastanów się dwa razy. Ja do niczego nie przekonuję, ale warto pamiętać o tym, że po 2 latach tracisz gwarancję. Pewnie nic się nie stanie, ale jednak nowy przynosi więcej radochy i spokoju wewnętrznego. Jeżeli rata nie obciąży Twojego budżetu, samochód Ci się podoba to weź to co było pierwotnym zamierzeniem. Ciekawe kiedy ruszą pracę nad ustawowym zużyciem paliwa
  25. To lipa, że co 2 lata i 30kkm. Więc serwis darmowy to fikcja w takim przypadku. Ja wiem jedno. W przypadku aut drogich, dobrze wyposażonych opłaca się brać dłuższy najem z wykupem. Praktycznie tylko jedno auto zdałem w życiu, ale większość wykupiłem i dobrze na tym wyszedłem. Oczywiście lichwa pobierana przez banki jest okrutna, ale lepiej rozbic sobie finansowanie ratalnie niż wypłukać się z kilkuset tysięcy, a nawet więcej jednorazowo. Dlatego nigdy nie zdecydowałbym się na najem z Mercedesa, bo to nonsens. Potężna wpłata i horrendalne raty. Przyjdę ze swoim" bankiem na ustalonych warunkach. @bober5264zależy od auta jakie posiadasz, może to być jako drugie lub trzecie. Mi dwa się praktycznie nie nudziły. Mówię o mocnych tylno-napędowcach. One dają frajdę i nie trzepiesz nimi tylu kilometrów, bo średnio nadają się na daily, tzn na upartego można. Dziś zdając GLS spojrzałem z miłością na AMG GT Coupe. Oj ten, to by się długo nie nudził. Garażyk, kocyk, ogrzewanko i sporadyczne wyjazdy dla własnej uciechy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.