Jak wiesz, byłem w posiadaniu innego pięknego kitajca z gwiazdą na blacie. Jednak mimo swego uroku i niewątpliwie zaskakująco wysokiej jakości i precyzji chodu (+/- 1-2s) jakoś ta gwiazda mnie delikatnie uwierała. Niestety, skojarzenia w dzisiejszych czasach nakierowane są gdzie indziej niż być powinny. U mnie niestety też. Patrzę na porządny chiński zegarek a z tyłu głowy odzywa się wstręt do "somsiada".
Wybaczcie politykę.
Na szczęście zegarek jest w posiadaniu innego forumowicza (okazało się przypadkiem) co mnie bardzo cieszy. Bo mogę go oglądać w tym wątku dalej, ale bez tego dziwnego uczucia od strony potylicy i wiem, że jest w dobrych rękach.