Szanowni. Chce tym razem kupić zegarek ale z diamentami i na dodatek żonie. I to własnej.
Szukam czegoś cienkiego (kwarc), koniecznie z szafirem i fajnie, jakby na bransolecie był. Srebrny kolor koperty i ewentualnej bransolety, rozmiar tarczy 30-34mm. Tarcza raczej jednolita, jeśli perła to delikatna trzymająca się jednej barwy (bez tęczy). Coś markowego najlepiej, żaden majtek.
Budżet wiadomo, im mniej tym lepiej ale około tysiąca zł (1500 to już nie jest około). Wiem, że to grzebanie w wyprzedażach ale... Bulova, Roamer widzę, że są koło tysiąca. Zakup w kraju, najlepiej przez net (chciałbym mieć w połowie tygodnia u siebie). No i czy warto w ogóle celować w takie modele czy dać sobie spokój?
Mam swój typ ale lubię wyczerpać temat dla świadomości, że wybrałem najlepiej (również jakościowo).
Macie jakieś propozycje?
Coś mniej więcej ale bez złota na kopercie
Tu bym brał ale wiem, że jej się nie podoba styl zintegrowanej bransolety. Ale reszta ok