-
Liczba zawartości
56 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez KWF
-
Serdeczne podziękowania dla kol. @Piotr Orzechowski za duralowy bloczek do chodzika Miło było poznać na żywo. Bloczka jeszcze nie założyłem, a na razie zegar chodzi na mosiężnym z Beckera.
-
Nie znalazłem wątku poświęconego mechanicznym zegarom szachowym, na tym forum, ale warto taki stworzyć, Myślę ze kilka osób ma ciekawe egzemplarze w swoich zbiorach. Moje dwa czekają na renowację: lewy - HAU/HAC, ok. 100 letni; mechanicznie do czyszczenia, oliwienia, obudowa przesuszona i porozsychana. prawy - Metra-Poltik z lat 60-tych z pieczątkami Klubu Szachowego "Wielka Pieniawa"; mechaniczne sprawny, ale obudowa w stanie średnim.
-
Łódzka Fabryka Zegarów Mera Poltik (Prezam)
KWF odpowiedział Piotr Orzechowski → na temat → ZEGARKI POLSKIE
Świetne informacje, bo przymierzam się do renowacji zegara szachowego Mery-Poltik. Będę wiedział gdzie ewentualnie szukać części zamiennych. Dziękuję serdecznie. -
Łódzka Fabryka Zegarów Mera Poltik (Prezam)
KWF odpowiedział Piotr Orzechowski → na temat → ZEGARKI POLSKIE
Byłbym wdzięczny za jakąkolwiek dokumentację do mechanicznego zegara szachowego Mery-Poltik. Chodzi mi o zegar w drewnianej (fornirowanej) obudowie, z tarczami biało-zielonymi. -
Zegar uruchomiony, działa, została tylko jego regulacja. Od przyjazdu od dzisiaj:
-
Dziękuję. Zamówiłem klucz korbowy 2,75mm, więc będzie pasował.
-
Mechanizm poskładany, nowa linka nawinięta i zamontowany na sankach. Miałem trochę łamigłówkę z poskładaniem mechanizmu nawijania linki, bo nie zrobiłem sobie zdjęć, kiedy go rozkładałem na części pierwsze.
-
Za linkę wsadzę przypon na sumy (śr. 0.8mm), bo taki znalazłem lokalnie. W weekend zmontuję mechanizm po czyszczeniu i wróci on do skrzyni. Wskazówki są aluminiowe, malowane na czarno. Moje były podrapane, więc zmyłem z nich farbę. Ale rodzi się pytanie o oryginalne malowanie, matowe czy błyszczące? Pomalowane na czarno z połyskiem. Jeśli będą mnie denerwowały zmyję farbę, pomaluję na matowo i zawoskuję, aby były satynowe. Do szczęśliwego końca brakuje 3 elementów: korby - chyba fabryczna była 2.75mm, a taką ciężko znaleźć. Jakby ktoś mógł potwierdzić wymiar zewnętrzny i wewnętrzny korby, byłbym wdzięczny. bloczka - w przyszłym tygodniu będę miał kilka mosiężnych i stalowy. jednej śruby do mocowania/blokowania szuflady z mechanizmem - tutaj zastosuję wkręt typu haczyki z pełnym oczkiem, bo oryginalnego i tak nie znajdę, tych elementów i tak nie widać. Idealnie pasują haczyki o pełnym oczku 3 x 45 mm.
-
Powoli, ale do przodu. Obudowa poskładana, a pierwsze przymiarki tarczy po renowacji wyglądaj dobrze. Na ścianie prezentuje się całkiem przyzwoicie jak na mój gust i takiego brzydala.
-
@Piotr Orzechowski Dziękuję za odzew i z chęcią skorzystam. Będę miał kilka mosiężnych na wymianę. Udało mi się kupić zestaw kilku bloczków w Wielkiej Brytanii za dużo niższą kwotę niż na rodzimych portalach aukcyjnych. Pod koniec miesiąca będą u mnie, wtedy odezwę się. @Kieszonkowe Dziękuję za pomiary bloczka. Przydadzą się także innym. A co do numeru fabrycznego mojego zegara, jest on poniżej 4000. Swoją drogą mechanizm umyłem odtłuszczaczem kuchennym, który jest bezpieczny dla aluminum. Następnie wszystkie elementy mechanizmu wypłukałem w nafcie. Obyło się bez myjki ultradźwiękowej, ponieważ wystarczyła mosiężna szczotka.
-
W stanie jak na zdjęciu trafił na warsztat stolarski: Doczyszczenie skrzyni do "żywego" wymagało sporo pracy i nie obyło się bez szlifierki, papieru 60 oraz maski przeciwpyłowej. Wstawki fornirowe zrobione, tak aby zachować jak najwięcej oryginalnego forniru. Kolor najpierw poszedł na plecy, aby sprawdzić czy nada się. Brakujące boczne listwy korony dorobione, zamontowane i zabejcowane. Naprawy stolarskie zakończone i skrzynia w ostatecznym kolorze schnie przed końcowym woskowaniem. Waga i soczewka wahadła mają ujednolicony kolor. A teraz pora na mechanizm i jego czyszczenia, nową linkę oraz poszukiwanie bloczka i korby. Zegar nadal do pięknych nie należy, ale jednak jest kawałkiem historii regionu w którym mieszkam, dlatego jest wart poświecenia mu odrobiny uwagi i pracy.
-
Kilka pytań o świebodzicki chodzik, bo do nie końca znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania: Jakiej długości powinna być sprężynka do zawieszenia wahadła? Nowa standardowa już zamontowana. Jakiej długości jest linka do niego? Rozumiem, że nie powinna być dłuższa niż jedna warstwa zwoju na bębnie. Jakiej średnicy użyć linki wędkarskiej do ciężarka (pomijam linki jelitowe). Mam zamówioną plecionkę na przypony na suma (0.8mm), powinna nadać się. Czym wyczyścić duralowy mechanizm, bo Gronal i podobne odpadaja? Płyn do mycia aluminiowych głowic silnikowych? Odtłuszczacz kuchenny, wełna stalowa i ciepła woda poszły na pierwszy ogień i zrobiły większość roboty. Nafta do wypłukania resztek smarów i zaschniętego oleju z zakamarków też przydała się. Czy aluminowy podkład do tarczy (ten do którego mocowany jest mechanizm) był malowany na czarno? Po wymyciu pomalowałem na czarno. No i wykończenie obudowy, jakim środkiem, bo fabrycznie diabli wiedzą czym były malowane (spirytus, aceton, benzyna tego nie rusza lub rusza w bardzo niewielkim stopniu). Ktoś tutaj stwierdził że szelak się nie nadaje, bo jest fornirowana dębem. Akurat mam inne zdanie i doświadczenie ze starymi meblami. Jeśli wie co się robi, to dąb (nawet fornir) z szelakiem idą bardzo dobrze w parze. Na pewno wynalazki typu lakierobejce, lakiery akrylowe odpadają, bo ich nie lubię. Sam wosk wymaga ponownego woskowania przynajmniej raz w roku, więc też odpada. Olejowosk jakby trochę przerost formy nad treścią dla takiego zegara. Może nitro ... będzie chyba najbardziej zgodne z tym co robiła fabryka. W budowie skrzyni zidentyfikowałem elementy z sosny, dębu, buczyny oraz jesionu/grabu. Co element, to inny rodzaj drewna. Fornir dębowy położony tragicznie. Wykończę skrzynię, tak samo jak przedwojenne zegary czy meble art-deco. Jako podkład olej lniany, bejca wodna (kolor teak), szelak i ciemny wosk.
-
Dotarł do mnie “kolejarz ze Świebodzic”, chodzik z mechanizmem ze stopu aluminium. Na mechanizmie wczesne logo powojennego PKP, ale ktoś je zdrapł z tarczy. Skrzynia w stanie przyzwoitym, poza tym że fabrycznie tandetnie wykonana. Stolarnia brała do budowy tych skrzyń chyba wszystko co znalazła na odpadkach. Każda płycina skrzyni inna, inaczej fornirowana, zachlapana bejcą mahoniową z zaciekami. Do jej zbicia użyto przypadkowe gwoździe o długości od 16 do 25mm. Soczewka wahadła jest stalowa i pomalowana na szaro-zielono, a waga jest żeliwna lub stalowa zapaćkaną beżowym glutem. Brakuje korby do nakręcania i bloczka do ciężarka. Będzie sporo pracy, aby zaczął wyglądać przyzwoicie jak na takiego brzydala.
-
Dziękuję. Duralowego nie znajdę, więc pozostaje mosiężny zamiennik.
-
Jaką średnicę ma bloczek do linkowego chodzika ze Świebodzic?
-
ZAPISY na ZEGAREK KLUBOWY z okazji XX-LECIA KMZiZ
KWF odpowiedział QuadrifoglioVerde → na temat → Zegarki i inicjatywy związane z zegarkami
Sikor nr 049 dotarł bez przeszkód. Bardzo podoba mi się sposób pakowania w karton a potem w pudełko zegarkowe. Takie pakowanie robi wrażenie. Sam zegarek, dla mnie miodzio i godnie zastąpi mi już wysłużonego Gerlacha RWD-6. Zegarek jest w wielkości jaka mi idealnie pasuje, zgrabny, elegancki, czytelnym cyferblatem. Mechanizm chodzi cicho i płynnie. Myślę, że pasek posłuży mi, ale jest dość sztywny. Należy pochwalić za detale, takie jak logo na zapince paska, logo na pudełku na zegarek, oraz samo wykonania zegarka. Jeśli miałbym coś zmienić, to jedynie końcówkę wskazówki sekundowej na czerwoną, bo cała srebrna zlewa się z resztą elementów cyferblatu. Ale to drobiazg. -
ZAPISY na ZEGAREK KLUBOWY z okazji XX-LECIA KMZiZ
KWF odpowiedział QuadrifoglioVerde → na temat → Zegarki i inicjatywy związane z zegarkami
Dziękuję za informację, że jestem jednym z 45 wybrańców Zamówione, zapłacone. -
ZAPISY na ZEGAREK KLUBOWY z okazji XX-LECIA KMZiZ
KWF odpowiedział QuadrifoglioVerde → na temat → Zegarki i inicjatywy związane z zegarkami
O! Dekielek do mojego zamówienia Rozumiem opóźnienie i podoba mi się Wasze podejście od kwestii niby takiego drobiazgu. Spokojnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku dla Was oraz dla wszystkich klubowiczów. -
Nit jest zerwany z jednej strony. Skoro wycinanie z blaszki szczelinomierza jest prostsze niż zastosowanie gotowej sprężynki z mosiężnym okuciem od strony mocowania i o pasujących wymiarach, to chyba mamy inne podejście do „niepotrzebnej” roboty. Cóż każdemu jego „porno”
-
Dziękuję za sugestie. Na razie potrzebuję wyrwać stary nit z zawieszki, a potem pokombinuję ze sprężystą częścią. Myślałem, aby kupić najtańsza zawieszkę wahadła do chińczyka, zdjąć z niej mosiężne okucie z kołkiem i ją zakołkować na zawieszce wahadła. Długość sprężystej blaszki będzie podobna do oryginalnej.
-
Tak, mam. Sprężynka jest zanitowana do zawieszki wahadła i jest miedziana. Całość ma długość ok 6 cm. Rozstaw pomiędzy otworem zamocowania sprężynki a nitowaniem z zawieszką ok 2 cm. Na zdjęciu tego nie widać, ale sprężynka jest pęknięta przy nitowaniu. W HAU/Junghansach była taka rozbieralna skuwka i jej zamienniki można kupić. Poniżej zawieszka wahadła od "Sowy" i sprężynka z HAU'a z 1923r.
-
Czy ktoś dorabiał zawieszkę wahadła do "kuchennej"/widzącej Sowy? Albo czy gdzieś można kupić coś podobnego, bo mi nie udało się znaleźć.
-
Bakcyl rozwinął się aż za dobrze. Z tych zegarów powyżej udało się mi uruchomić dwa: - Dufę z P30, chód działa dobrze, ale sekcja bicia czeka na nową sprężynę. - Kinzle z 1939 r. jest po pełnej renowacji obudowy, a mechanizm po czyszczeniu, oliwieniu i działa poprawnie. Wyczyściłem i sprawdziłem mechanizmy do HAUa i FMSa, w jednym jedna zębatka do wymiany oraz dwa łożyska do osadzenia, w drugim zerwana sprężyna chodu. te co chodziły (baba HAU i Dufa) nadal chodzą i mają się dobrze. Do tego doszły: gabinetowa "sowa" z Pieszyc SG7, po pełnej renowacji obudowy, czyszczeniu mechanizmu oliwieniu, działa w miarę poprawnie. wisząca "sowa" kuchenna do renowacji albo na dawcę części, Junghans z ok 1900-1905 r. do którego dorobiłem nowy cyferblat, mechanizm sprawny, obudowa czeka na renowację, duży kominkowy HAU typu lancet z porcelanową tarczą, machoniowym przodem oraz szybką pokazującą wahadło - mechanizm do uruchomienia, oraz brak otwieranych drzwiczek z szybą na cyferblat, mały kominowy HAU chodzik z porcelanową tarczą, mechanizm do przeglądu i dębowa obudowa renowacji mały HAU w mechanizmem chodzik z balansem w dębowej obudowie. Mechanizm uruchomiony i działa, obudowa w trakcie politurowania.
-
Pierwsza moja „Sowa” skompletowana i w pełni działająca.
-
Proszę o pomoc w identyfikacji producenta zegara poniżej. Skrzynia: Wnętrze: Mechanizm: Dziękuję za uwagę.
