Mało precyzyjnie się wyraziłem - oczywiście test BB już był - to będzie raczej "Galeria" z odniesieniami do poprzednich naszych testów. Tym co się dziwią polityce Tudora - ja się z kolei dziwie wam, że nie bardzo ogarniacie, że to biznes. Robienie trzech wersji w kolejnych trzech latach jest prosta kalkulacją obliczoną na ruch w interesie i czysty zysk. Gwarantuje, że BBB sprzeda się lepiej niż obie poprzednie wersje, o Tudorze mówi i pisze każdy - strategia idealna. Jedno natomiast ciągle mnie irytuje i martwi - wielu z Was pisze, tak jak by Tudor był piekarnią, zrobił kwadratowy bochenek chleba i zażądał za niego 3 razy więcej, niż za okrągły. Niezmiennie fascynuje mnie, jak można marnować tyle swojego czasu, na coś, co nas potencjalnie kompletnie nie interesuje. Ja w tym sensu nie widzę, tym bardziej, że nikt nikomu z Nas Tudora kupować nie nakazuje. Nie rozumiem...