Wiele ostatnio czytałem na forach o usterkach i pogorszonej jakości montblanca. Ja wybrałbym (właściwie wybrałem) grafa (GvFC). Nie żałuję. Bez wątpienia. Nawet stalówka nie jest tak twarda jak piszą. Z Montblanców niezmiennie podoba mi się Herbert von Karajan. Jako codzienne pióro polecam jednak grafa - nie dość że niezniszczalne to jeszcze w miarę starzenia się nabiera dodatkowego roku. ... no i serwis > nie wiem jak w Polsce ale ten niemiecki jest baaaardzo klientowi"przyjazny" . ... a teraz poluję (ha - piałem to już - i to chyba w tym właśnie wątku - ze dwa lata temu) Pelikana 1931 piotrek