Tomek, oczywiście na to drugie. Mam auto, które ma zadatki na klasyka i może zostać ze mną na długo. Pod warunkiem, że jakiś ekooszołom nie każe mi go zezłomować.
Swoją emeryturę wyobrażam sobie jako zwiedzanie Szwajcarii za kierownicą perfekcyjnie utrzymanej W140. Stare auta nie są złe, brakuje tylko odrobiny zdrowego rozsądku...
Gdy potrzebowałem ekonomiczne auto, kupiłem Pandę LPG. Rozsądne Fabię TDI. Nierozsądne tygodniami stoi w garażu. Dziś jest tak szeroki wybór, że druciarstwo to stan umysłu.
Rzeźba się zaczyna, gdy kończą się możliwości utrzymania. U nas fantazja góruje nad rozsądkiem, stąd takie mamy efekty. Piszę nieco sarkastycznie, ale to wynika z moich obserwacji.
Nie jesteśmy biedni. Każdym budżetem można dysponować rozsądnie. Po co kupować kilkunastoletnie truchło TDI, jak można kilkuletnie z LPG? Odp: Wyznacznik statusu.
Diesel w segmencie F to domena nowobogackich, którzy już wożą d...ę limuzyną, jednak mentalnie nie wyszli z nawyku tankowania ropy. Nikt z moich znajomych nie popełnił tego błędu drugi raz, zawsze drugie takie auto ma silnik benynowy.
P.S. Jeżdżę dieslem.
Pamiętam czasy, gdy zbierało się katalogi dóbr niekoniecznie dostępnych w naszym systemie walutowym, ale nie wiedziałem, że tradycja przetrwała do dnia dzisiejszego Gratuluję katalogów, są śliczne
PRW-3100 ma bezel odporny na zarysowania, a obudowa jest lepszej jakości niż G. Jednak trzeba pamiętać, ze nie jest to seria G, ponieważ mój wyzionął ducha po upadku z 1m na płytki, czyli nie zaliczył standardowego testu na G. Dzięki temu zacząłem doceniać Rangemana, jednak Protreki mają to coś
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.