Ok, tego nie widzialem . Natomiast doszedlem do wniosku ( abstrachujac od tego watku ) ze mój typ jest chyba ulubionym rodzajem klienta dla firm zegarkowych, bo ja, jeżeli nie widze czegoś golym okiem to jestem z zakupu zadowolony, wymyśl staropolskiego powiedzenia " czego oczy bez lupy nie widzą tego sercu nie żal" lupe używałem tylko w GO do ogladania mechanizmu I tez tylko dlatego ze była w zestawie. Traktuje zegarki jako przedmioty uzytkowe, nie zciagam z reki dlatego ze ide plywac w basenie oceanie, nosze do pracy, na rower, narty, kiedys jak jezdzilem rowniez na motocykl, jeżeli mialbym rozpaczac z powodu kazdej mikro ryski jaka pojawi sie na nich to chyba bym.... Wlasciwie to nie wiem co bym zrobil, bo fajnie mieć cos co sie podoba ale przejmowac sie kazda ryska to też chyba nie jest zbyt zdrowo