Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

WueM

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    981
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez WueM

  1. W pobliżu 10. widoczny jest refleks na szkliwie, który sprawia wrażenie jakby ta środkowa tarczka była w nie wtopiona. Ponadto rytowania na niej nie wygladaja na amatorskie. Chyba nie uda się rozstrzygnąć (bez dodatkowych danych) czy ten cyferblat w takiej formie jest oryginalny.
  2. Pierwszy raz widzę taką dekorację na tarczy, trochę to podejrzane. Nie powinno być też wkrętów mocujących górny element do kolumn. Trzecim mankamentem jest cena. Podepnę zdjęcia z aukcji, bo za jakiś czas nie będzie wiadomo o co chodzi
  3. Nie mieni Ci się, mosiadz ma nienajgorsze właściwości sprężyste i w czasach sprzed Młodego Hansa takie rzeczy się zdarzały. Na drugim zdjęciu mosiężna sprężynka dociskająca zapadkę gwiazdy w Germanii.
  4. Nie taki niejaki, to Kawaler Legii Honorowej, jeden z najlepszych konstruktorów/zegarmistrzów francuskich Joseph Thaddäus Winnerl (1799-1886) http://histoire78.ca...08/7491141.html Zaczęło się od prostego budzika, przez historię komputerów do konstruktora chronometrów okrętowych. Wracając do budzików. Oba modele Maurela bardzo przypominają budziki GB, ale mechanizmy są już zupełnie inne. Trudno byłoby dowodzić, że posłużyły za wzór dla mechanizmów niemieckich. Trzeba szukać dalej ale też prawdopodobną wydaje się teza, że mechanizmy budzikowe to projekt własny fabryki Beckera inspirowany rozwiązaniami francuskimi.
  5. Timeleon Maurel w 1849r. uzyskał médaille d’or na Powszechnej Wystawie Krajowej w Paryżu za maszynę obliczeniową o nazwie Arithmaurel. Następnie maszyna ta otrzymała prix de mécanique z Montyon Fondation. Można by zapytać co to ma wspólnego z budzikiem? Kolejna mistyfikacja? PS Obserwowałem tę aukcję, ale mechanizm można zobaczyć u Kochmana. Gorzej z datowaniem Znalazłem zdjęcie mechanizmu: http://www.worthpoin...clock-247171586 A tu jeszcze lepsze: http://www.auktion-ruetten.de/ufItemInfo.aspx?a_id=40498&i_id=223709&s_id=9
  6. Nie spotkałem takiej malowanej tarczy w roczniaku GB. Srebrzona tarcza powinna być płaska, a cyfry i indeksy wgłębione. Myślę, że nie były tłoczone a trawione. Trawione były też małe tarcze: okrągłe i prostokątne. Malowaną (drukowaną) tarczę w beckerze spotkałem, ale papierową!
  7. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Beckery jak beckery, ale ten Kienzle ze skarbonką z Powszechnego Zakładu Kredytowego z Lwowa w galerii Kolegi wart jest obejrzenia.
  8. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Zegar został sprzedany za 1210 EUR, nie wiem czy do Polski. Taśma celuloidowa nie zachowała się, tuby też mu brakowało. W kwestii mechanizmu, to nie jest zegar z przystawką balansową. To specjalnie zaprojektowany chodzik z regulatorem balansowym pracującym w puszce chroniącej go przed zewnętrznymi wpływami. Ulan mógłby pokazać zdjęcia, bo to ciekawa konstrukcja.
  9. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Gadający zegar jest wyrobem działającej w latach 1910-1915 berlińskiej firmy Bernhard Hiller, Sprechende Uhr AG. To drugi tego typu zegar, który pojawił się ostatnio na aukcjach, wcześniej w USA. Za wskazania zegara odpowiada beckerowski 3-płytowy mechanizm stosowany w zegarach "morskich" (ship lever clocks). Ścieżka dźwiękowa była nacinana na perforowanej taśmie celuloidowej (nie jest taka miękka) a odtwarzana przez szafirowa igłę współpracującą z membraną i tubą wzmacniającą.
  10. Myślisz, że na tarczy jest sygnatura Müller & Schlenker. Mnie to kółko wygląda jak dół sygnatury Endlera? Budzik na milę czuć składakiem. Do drewnianej obudowy wstawiono tuleję z beckera, ale jest za krótka - co widać. Nie pasowały pokretki, więc dobrano dłuższe (stalowe!). Okazały się za grube; trzeba było powiększyć otwory w tylnej pokrywie. Trzy kołki mocujące tylny dekiel sterczą bezużytecznie. W moim przekonaniu żadna fabryka nie mogła stworzyć takiego gniotka. Do tego ta tarcza, nie wiadomo skąd. Składak bez dwóch zdań! Być może, np. Bernchold Scheurlen, choć podejrzewam, że to GB do którego dopasowano tylną pokrywę z B & Sch. Zwraca uwagę nieco inny krój naroży przodu i tyłu obudowy. Fabryka GB sprzedawała mechanizmy budzików fabrykom porcelany i odlewniom brązu i mosiądzu. Pierwszy przykład z galerii A. Mroziuka (https://plus.google....417808950995697) drugi mój.
  11. Sygnatura Jahresuhrenfabrik AG/ August Schatz & Söhne zarejestrowana 22.06.1900 r. Wstępnie szacowałbym ten zegar na 1910 r. Brakuje osłony włosa.
  12. Myślę, że nie naruszam ACTA
  13. Połączenie drewna (zapewne jodłowego) z mosiądzem to bardzo dobra para materiałów na wahadło kompensacyjne. Drewno jodłowe ma współczynnik rozszerzalności termicznej 3,7x10-6 1/K a mosiądz 1,9x10-5 1/K. Oznacza to, że pręty mosiężne wydłużą się ok. 5 razy bardziej niż pręt drewniany przy takim samym przyroście temperatury. Wydłużenie prętów mosiężnych można wykorzystać aby przemieścić w górę (poprzez układ dźwigni) dodatkową masę umieszczoną wewnątrz soczewki. Jest taki patent: wahadło Ellicotta (http://zegarkiclub.p...__1#entry620850) O tym, że omawiany zegar może mieć taką kompensację świadczyłoby zdjęcie, na którym widać odciśnięty ślad pierścienia umieszczonego wewnątrz soczewki. Przynajmniej tak mi się zdaje. A przy okazji: dobrałem kotwicę do tego zegara - pasuje idealnie do zawieszenia
  14. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Wydaje mi się, że w tym wahadle nie ma kompensacji termicznej. Centralny pręt mosiężny ma kontynuację w postaci dwóch prętów stalowych. i wahadło ze wzrostem temperaturu zwiększa swą długość. Nic tu się nie kompensuje. Zresztą przy tak krótkim ruszcie kompensacja nie spełniałaby swojej roli. Większym problemem jest nierównomierność chodu wywołana różnym napięciem sprężyny.
  15. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Powstrzymaj jak najszybciej proces niszczenia oryginalnej malatury skrzyni! Tak stary zegar wcale pięknie nie wyglądał, mogł być tak ciemny, że prawie czarny. Przyjrzałbym się dokładnie tylnej stronie wahadła. Gdyby element w kształcie litery T był mocowany suwliwie, to w połączenie z wkrętem w środku soczewki mogłoby oznaczać jakąś formę kompensacji termicznej okresu drgań. Może dałoby się odkręcić tylną ściankę i zajrzeć do wnętrza soczewki. Gdyby tak było, to nie targowałbym się, tylko wyrwał ten zegar z rąk „renowatora”
  16. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Sprzedawca, który w ostatnim czasie sprzedał 4 pary trampek, łyżwy, futrzaną czapkę, 5 zestawów monet z olimpiady w Moskwie i złotą dwudziestofrankówkę nie budzi mojego zaufania zupełnie. Ponadto zniszczył bezpowrotnie cenny zegar, wszystko jedno becker czy nie becker. W moim przekonaniu dwie rzeczy są prawie pewne: 1. skrzynia z wieszakiem stanowią całość z epoki 2. mechanizm z tarczą i wsuwką pochodzą od innego zegara (nie sądzę aby to był Gustav Becker) Tak na szybko: Wsuwka tak rozpiera prowadnice, że nie dochodzi do końca i z tego powodu brakuje śruby blokującej. Jasne podkładki na śrubach mocujących mechanizm są założone tymczasowo (tylko do zdjęcia) aby śruby nie wypadły. Zegar nie mógłby chodzić gdyby coś takiego znajdowało się pomiędzy kołkami dystansowymi a półką. Ponadto półka tak się zaklinowała, że nie daje się ruszyć i dlatego mechanizm do zdjęć został wykręcony a nie wysunięty. Sądzę, że adaptacja mechanizmu do skrzyni jest dziełem amatora i ignoranta, nie sądzę aby był przy tym zegarmistrz. Przynajmniej tak to wygląda patrząc na kiepskie zdjęcia. W kwestii samego mechanizmu: Mimo że brakuje porównań do bardzo wczesnych beckerów, to trudno mi sobie wyobrazić przejście od tego mechanizmu do 10. czy 20-tysięcznych chodzików, bo nic tu się nie zgadza. Przełożenia kół, kotwica, kształt płyt, mostek kotwicy, brak regulacji odległości osi kół wychwytowego i pośredniego. Jedynie co pasuje, to nitowanie tylnej płyty do kołków (tak było u Beckera na początku) i kształt widełek nastawnych. Chyba za mało aby uznać, że to mógłby być Becker. Teraz tarcza: Napis Gustav Becker szwabachą! Dziwne, bo takiego kroju liter na wyrobach Beckera ja nie kojarzę. Do tego wskazówki z innej bajki, przesunięte otwory i ten sekundnik, gdy w zasadzie nie powinno go być. W kwestii numerów na wieszaku i podkładzie tarczy, Myślę, że należy napisać do sprzedawcy aby je podał, skoro udziela wyjaśnień. Na tym etapie byłoby to bardzo cenne, wręcz rozstrzygające niektóre hipotezy. Tylko trzy identyczne numery na mechanizmie, wieszaku i podkładzie by mnie przekonały o oryginalności tego zegara Załączam zdjęcie mechanizmu zegara (pierwszego z prawej z mojego postu wyżej) któremu do omawianego jest chyba bliżej niż werkom beckerowskim.
  17. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Podziwiam to Twoje wewnętrzne przekonanie – sam chciałbym mieć takie, ale wciąż mam wątpliwości. Zawiasy jak zawiasy, co w nich zastanawiającego? To stary wynalazek. Ależ sprzedawca wyłączył Polskę z kręgu odbiorców. Czyżby się czegoś obawiał? Wcześniej, na innym serwisie, próbował sprzedać za mniejsze pieniądze i bez wykluczeń. http://www.quoka.de/sammlungen-seltenes/uhren/extrem-seltener-biedermeier-cat_39_3820_adresult_80986669_pic_55460556.html Dla porównania do starych linkowców, ten w środku to mój Gustav Becker (32 tys. z kotwicą GB, rok 1869) ten z prawej (źródło internet) bez sygnatur ma numer ok. 3,5 tys.
  18. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Zegar znaleziony na poczcie w Broager w 1920 r. Służby telegraficzne (pocztowe) księstwa duńskiego zakupiły w 1854 r wiele takich zegarów, które wisiały w urzędach pocztowych (telegraficznych) S.A. Petersen Kartka odręczna dla mnie nie do odczytania. Moim zdaniem w środku nie ma mechanizmu Beckera, bo: 1. tarcza mocowana na śrubki, jakby nie z epoki 2. sekundnik do 80 sek. - dziwne? 3. oś sekundnika, koła minutowego i bębna sprężyny nie leżą na prostej! 4. wskazówki wiedeńskie, a może współczesne? Gdyby mechanizm był interesujący sprzedawca by go pokazał, widocznie nie ma co pokazywać. Ponadto skrzynia odpicowana i tarcza bez skazy (150 lat i nic?) Rewelacyjny jest natomiast inkrustowany (może srebrem) symbol Duńskiej Poczty i Telegrafu
  19. Trafiłem na fotorelację ze spotkania roczniakomaniaków w Australii http://www.aussieclo...168_meeting.htm Może za jakiś czas i nasze zloty będą tak wyglądać, a póki co Panie u nas ładniejsze.
  20. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    To o czym piszesz, tzn. łączenie forniru i szukanie symetrii przypisałbym stylowi Altdeutsche, wcześniejsze skrzynie, utrzymane nawet w stylu przejściowym, nie miały zbyt wielu fornirowanych elementów. Stosowano głównie obłóg (boki skrzyni, drzwiczki) a fornir na plecach nierzadko występował w postaci pojedynczego liścia. Broda, jeśli miała fornir to nie był łączony. Myślę, że potrzeba było trochę czasu aby opanować technikę łączenia forniru w skosy. Prezentowany wyżej zegar ma ładnie zestawione usłojenie górki z drzwiczkami, szukałbym kontynuacji na brodzie. Ciągle mam na myśli zegary z trzeciej ćwierci XIX wieku, np. taka wiedeńska parka w stylu transitional:
  21. WueM

    Galeria Gustava Beckera

    Inaczej? To znaczy jak? Moje wątpliwości budzi otwór na środku górki. Wygląda na wykonany zwykłym dłutem i to dość niewprawnie.
  22. WueM

    H.Endler & Co.

    Kilka informacji wymaga sprostowania: Endler &Co powstał w roku 1865 i zbankrutował w 1890. Wydaje mi się, że łącznie wyprodukował ok. 80 ? 100 tys. sztuk zegarów linkowych. Fabryka Beckera do roku 1890 wyprodukowała 800 tys. numerowanych zegarów. Roczna produkcja w roku 1885 (rok śmierci założyciela fabryki) wyniosła 56 tys. sztuk, a nie ok. 5.000.
  23. Pragnę zauważyć, że założona w 1865 r. freiburska fabryczka Endler & Co w roku 1877 zarejestrowała znak firmowy z napisem Schutzmarke. W 1890 Endler zbankrutował. Zdjęcie i zegar Ulana z wątku http://zegarkiclub.p...5402-hendlerco/ Zwykle życie wyprzedza rozwiązania prawne i można się zgodzić, że zastrzeżenia dotyczące znaków firmowych pojawiły się w Prusach czy Niemczech wcześniej niż zostało to skodyfikowane, bo wzorce płynęły z Zachodu (Szwajcaria, Francja, Anglia). Kiedyś interesowałem się porcelaną, wiele niemieckich sygnatur zawierało napis Schutzmarke lub Gesetzl Geschuetzt. Dziś nie powiem z jakich lat, ale też można by podrążyć...
  24. Poziomy element to półwałek z naciętym wzdłużnie niewielkim rowkiem. W rowku tym pracuje ostrze pryzmy o przekroju pięciokąta, zapewne z hartowanej stali, mocowane widocznym wkrętem. Łożyskowanie to przypomina rozwiązanie stosowane przy zawieszeniu ramienia w precyzyjnych wagach analitycznych. Ozdobny element mocujący może mieć za zadanie kompensację zmian długości wahadła wywołanych temperaturą jak też tłumienie niepożądanych drgań z zewnątrz. Tak wymyślny kształt musiał być głęboko przeanalizowany, a może wręcz przeciwnie ? miało być fikuśnie i tyle
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.