-
Content Count
981 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Forums
Profiles
Gallery
Calendar
Blogs
Store
Everything posted by WueM
-
To jeszcze ja! Oczywiście monotematycznie: Gustav Becker:
-
Sądzę, że przebój roku, a nawet dwa przeboje: http://imageshack.us/g/1/9823836/
-
Wahadło nie pochodzi z fabryki GB i przeszło okropną modernizację. Osłony też brakuje. Ponadto brak jest sterczynek wieńczących kolumny, a podstawa jest dziwnie podniesiona i nie wiadomo, co się kryje pod tym bordowym pluszem? W opisie Pani użyła zwrotu "WYPRODUKOWAŁA GO POLSKA FABRYKA BECKER" W sumie zegar nie jest wart tej ceny.
-
W eklektykach? Nie, nie były. To stary wzór wskazówek, powstał jeszcze za życia Beckera. Były też z pełnymi końcówkami. Wśród swoich, zbieranych z sieci, zdjęć znalazłem takie dwie górki, wyglądają wiarygodnie. Boczne lauferki z kulkami są częściej spotykane.
-
Typowy, typowy a nawet katalogowy, chyba trudno byłoby o nietypowego Junghansa . Była też wersja z tarczą o nieco mniejszej średnicy. Czy mógłbyś mi podać wymiary krążków na nóżki, muszę dorobić. W zamian podam Ci średnicę brakującego kółka na górze.
-
Te kulfoniaste tralki to do pieca. Trzeba połatać centralnego lauferka, bo się uchował w oryginale, piętka też jest w porządku. Wydaje mi się, że brzeg półki na dole powinien być poczerniony. Z moich doświadczeń wynika, że w fabryce Beckera czarnej politury nie stosowano. Czerń tralek uzyskiwano malując je lub bejcując na czarno i politurując, a czarne elementy skrzyń to efekt stosowania jakiegoś mazidła już na politurze. Warstwa czernidła dość łatwo schodzi pod wpływem benzyny. W każdym razie coś w tym stylu: Uznałeś skrzynię za "typu filip"? W moim przekonaniu to styl transitional, a wskazówki są jak najbardziej z epoki. Właśnie ok. roku 1885 fabryki Becker, Germania, Willmann zaczęły stosować dość wyrafinowane w formie wskazówki. A z tym "eklektykiem" to kulą w płot, popatrz na to (znalezione w sieci):
-
Tak wskazówki jak i wybarwienie skrzyni uznałbym za oryginalne. Przydałyby się lepsze zdjęcia sterczyn, bo tu mam duże wątpliwości. Broda jest OK.
-
Budzik z wychwytem Brocota (cofający z zębami prostymi) no, no...
-
Na górze są dolne sterczyny. Pokaż centralny lauferek z boku, jeśli ma talerzyk z dołu to powinien iść na bok. W sumie ładny przykład zegara w oryginalnym stanie, przyjemnie się ogląda.
-
Te 20 katalogowych modeli roczniaków rozrośnie się do ponad dwustu jeśli uwzględnić różnice w poszczególnych elementach zegarów. Samych wahadeł było z ponad 10 rodzajów do tego tarcze porcelanowe z arabskimi cyframi lub rzymskimi, także srebrzone, różne ozdobne blaszki pod tarczą, attyczki na wkręty, kołki lub pojedynczy wkręt, postumenty mosiężne, drewniane, kamienne, obudowy mosiężne, mahoniowe, dębowe, itd, itp. Mechanizmy też się zmieniały. Prowadzi to do sytuacji, że nawet w bogatej kolekcji nie znajdzie się dwóch identycznych zegarów GB. Wydawać by się mogło, że taki np. szkieletor powinien być "etnicznie czysty" a były wersje z dwoma rodzajami wahadeł dyskowych i z wahadłem "żyrandolowym", tarcze malowane z granatowymi lub czarnymi cyframi oraz srebrzone, pod kloszem z podstawą mahoniową albo dębową. Teoretycznie daje to 18 rodzajów samego tylko modelu 499. A był też model szkieletora w obudowie mahoniowej lub dębowej. Kiedy już sobie to jakoś poukładamy, to cały porządek może zburzyć zdjęcie takiej hybrydy: Do tego dochodzą nieskatalogowane beckery, np taki brzydal (zdjęcie z sieci) którego mam w wersji z kamienna podstawą, kulowym wahadłem i papierową (sic!) tarczą. Kolejny przykład z jak wielką różnorodnością modeli możemy mieć do czynienia. Wracając do tematu: Czy na postumencie może być napisane: KHMER REGIMENT WINDERMERE Nie, to niemożliwe. Ale widzę więcej: 2 ND V. E. K***EP. REGIMENT WINDERMERE albo 2 ND V. E. B***EP REGIMENT WINDERMERE w każdym razie drugi regiment A potem: CEL. *E*ST IN ST GEO. PARISH DEC.1906 W grudniu 1906 w parafii św. Jerzego (st George) coś się odbyło.
-
Piękny gratis Ci się trafił. Roczniak z wojskową przeszłością. Inskrypcja wskazywałaby, że to podarunek z okazji awansu na starszego sierżanta jakiegoś sierżanta z windermerskiego pułku. Może uda się odczytać nazwisko i rozpoznać parafię. A swoją drogą, jak można się było pozbyć takiej rodzinnej pamiątki? Jeśli chodzi o lauferka, to myślałem o takim malutkim jak na standardowej attyce. Masz wszystkie trzy wkręty od górki, czy tylko dwa?
-
To długodystansowiec.
-
Wygląda jak Lenzkirch, więc to chyba Lenzkirch.
-
Janek, Ty nie kombinuj niczym jakiś Petroniusz, tu są więksi specjaliści Twoja górka ma mniejszą wysokość, średnica łuku wydaje się zbliżona. Uszkodzenia w górnej części mogłyby wskazywać, że lauferek tam był. Zasadnicza różnica to ta, że B&B ma mechanizm podwieszany do górnej półki, a GB stoi na półce w środku filarów. W żadnym wypadku nie sugeruję, że Twój zegar to B&B przerobiony z GB. Bazą dla B&B był z pewnością JUF, ale nie znalazłem żadnego zdjęcia wyjściowego modelu. Wskazaniem jest tylko Ch. Terwilliger: Postaraj się odczytać inskrypcje na podstawie, pozwoli to uwiarygodnić datowanie. Od momentu wyprodukowania do chwili podarowania komuś zegara nie powinno upłynąć więcej niż pół roku, a J. Hubby będzie tą informacją zachwycony. Zegary roczne bardzo często pełniły funkcję prezentów z okazji ślubu lub rocznic (anniversary) urodzin czy zawarcia małżeństwa. No i podaj w końcu numer mechanizmu (wszyscy już wiedzą gdzie i za ile kupiłeś). Mój ma numer 2 056 290 i pochodzi z Austrii (to ten: #109, str. 6 w tym wątku). Ja też chciałbym, aby potwierdziło się że zegar jest oryginalny w 100%. Nie pasuje mi jednak dość niefrasobliwy sposób mocowania tej górki. Becker zwykle stosował bardziej solidne rozwiązania. Chyba że to akurat się nie sprawdziło i zmieniono górkę na odlewaną. Zdarza się; mój Ojciec zmarł w dniu urodzin mojej Mamy a swojej żony. ANNIVERSARY
-
Idąc tropem górki trafiłem na amerykański ślad. To firma The Bowler & Burdick Company, Cleveland, Ohio. Działała od 1901 roku i do IWW sprowadzała zegary roczne (mechanizmy?) z Niemiec od różnych producentów, np. JUF, Huber, Hauck, Kienzle ale nie GB. Do nich należało zastrzezenie nazwy ANNIVERSARY i taki napis pojawiał się na tarczy nad "12" Nieco inny wzór wytłoczki, ale inspiracja wyraźna, tylko nie wiadomo kto od kogo? Słowo ANNIVERSARY oznacza rocznicę, może jest związek tego modelu roczniaka z rocznicą śmierci Gustava Beckera. U braci Resch było REMEMBER. Żródło: http://www.flickr.co...in/photostream/ Dalej jeszcze dwa B&B z linkami do stron o nich: Źródło: http://www.antiquecl...y-mantel-clock/ oraz http://www.worthpoin...rdick-152233483 Cóż za podłych czasów człowiek dożył, to nawet Wikipedii nie można ufać.
-
Te nowe zdjęcia zmieniają mój osąd. Górka nie ma drewnianego wkładu, to tylna blaszka jest tak pomazgana (szelak?) że na zdjeciu wygladała na drewnianą. Mocowanie tej wytłoczki do półki za pomocą wkrętów dostępnych przez otwory wygląda na rozwiazanie fabryczne. Powiem tak: jeśli na półce nie będzie śladów po dwóch otworach o średnicy ok. 1,5 mm blisko przedniej krawędzi, to górka może być z tego zegara Wtedy to ja bedę sobie pluł w brodę Strona przedstawiona przez Taranta pochodzi z katalogu na rok 1912, Twój zegar jest wcześniejszy i do katalogu mógł już nie trafić. Model zegara nosi tam numer 486, ale brakuje 487 (jest 485 i 488). Może Twój to brakujacy numer 487? Bardzo interesujące! Dla porównania rozebrana górka katalogowego GB, model nr 486. Tuleje kolumn są tutaj toczone i mają grubość ok. 1 mm, w Twoim wyglądają na blaszane?
-
Obawiam się, że na 99% tak. Przykro mi to twierdzić, bo to jeden z najrzadszych Beckerów. Sprawdziłbym jeszcze górna półkę, bo nie widać otworów po śrubach mocujących właściwą górkę. Trzeba by odkręcić tę drewniana wkładkę i przyjrzeć się półeczce. Potrzebne są dodatkowe zdjęcia. Janek, gdyby się okazało, że ta górka jest wtórna, to mogę zwymiarować tokarzowi lauferka i wykonać gipsowy lub silikonowy model górki dla odlewnika lub frezera CNC. Jak dało się zrobić coś takiego 100 lat temu, to czemu nie miałoby się dać zrobić tego dzisiaj. Uszkodzoną górna tulejkę dorobi tokarz (o wyoblaniu obecnie można zapomnieć). Mój stosunek do tego modelu roczniaka GB jest emocjonalny. Nieodparcie kojarzy mi się z nagrobkiem Gustave Beckera. Na ile oceńcie sami, ale tak sobie myślę, że projektantem obu artefaktów mógł być ten sam człowiek - oczywiście to chciejstwo, ale... kto wie? Gustav Becker zmarł 17 14 września 1885 roku (zaraz rocznica) a roczniak jest z 1905. To tylko 20 lat różnicy, a nie wiem kiedy postawiono nagrobek?
-
Najwięcej pożytku jest z prostokatnego. Jestem zły, bo należało go puknąć - tani był. Kotwica na półmostku a wahadło "nowego" typu. Ten pierwszy bez kotwicy to może być Broumov - trochę spekuluję. Tylna ścianka ma nakrętki, taki numer we Freiburgu musiałby mieć kołeczki.
-
Czy mógłbyś zamieścić zdjęcia ilustrujace sposób mocowania Twojej korony. Wzór skrzyni był w pewnym okresie bardzo popularny i chyba wszyscy freiburscy producenci mieli taką w ofercie. W mojej skrzyni są trzy otwory, co sugerowałoby sterczyny.
-
Nieprawda, miał wahadło Janek, zaspokój moją ciekawość. Jak jest mocowana korona? Możesz ją odkręcić i pokazać otwory. Nie licytowałem, bo uznałem tę koronę za dobieraną. Kurczę, dopiero teraz (23:43) zobaczyłem. Górka jest drewniana i okuta blachą mosiężną! To nie jest oryginał! Tak to powinno wygladać: Ja z kolei przygarnąłem niklowanego FHS (Franz Hermle & Sons). Stan bez ingerencji, wszystkie elementy oryginalne. Tarcza trawiona, srebrzona, wskazówki katedralne, nieuszkodzone choć cieniutkie. Ma tylko jedną wadę, to nie Becker
-
Z faktu, że wielkości kinematyczne i dynamiczne zwiazane z ruchem drgającym wahadła podlegają cyklicznym zmianom i w efekcie ich średnie wartości się zerują wyciagnałeś wniosek, że mechanizm nie jest potrzebny. Ja tego nie pisałem, to nadinterpretacja, a już pomysł z uśrednianiem położenia wskazówek jest Twój autorski. Jedną z wielkości fizycznych która ma dodatnio określoną wartość średnią jest energia kinetyczna oscylatora a zadaniem mechanizmu jest impulsowe uzupełnianie strat tej energii. I tu mechanizm jest niezbędny. Oczywiście, tyle że zamiast biedzić się z wykresem momentu pędu w funkcji czasu i porównywać go z wykresem dla wahadła kórego brakuje, wystarczy dobrać oscylator o odpowiednim momencie bezwładności. Zresztą, moment pędu wahadła wyraża się przez moment bezwładności oscylatora. Wahadło, którego zdjęcie zamieściłeś ma moment bezwładności ok. 250 x 10-6 kg m2, a jak wygląda wykres momentu pędu w funkcji czasu dla tego wahadła? Nie sądzę, aby wielu forumowiczów podołało temu zadaniu. Przy okazji zdjęcia, czy na spodniej cześci wspornika jest oznaczenie D.R.G.M. No 403658. Czyj to patent?
-
Nie kombinuj, to radosna tfurczość amatora. Nie spotkałem oryginalnej freiburskiej skrzyni z identycznymi sterczynami na górze i dole.
-
Paraloid B72 http://www.imesta.co...ct=paraloid-b72
