Odbierałem w zeszłym tygodniu w WAW i salonu nie zamykali....
Teoretycznie byłem umówiony na konkretną godzinę, ale poprzedni klient płacił gotówką i liczenie trochę trwało więc mój slot nieco się przesunął i poczekać musiał też kolejny klient, umówiony po mnie.
W tym czasie w salonie było kilku innych klientów, w tym para, która cierpliwie pokazywała w katalogu kolejne referencje, a pan sprzedawca równie cierpliwie odpowiadał "niestety tego modelu nie można zamówić"
Gdy przyszła moja kolej, to już wszystko poszło szybko i sprawnie; płaciłem kartą, trochę czasu zajęło tylko dopasowanie bransolety, oskrobanie zegarka z folii i zapakowanie ich do specjalnego woreczka razem z plastikową osłoną bezela i numerem zamówienia... Najwyraźniej z folii muszą się sprzedawcy rozliczać