Dzisiaj dzień targowy. Pogoda dopisała i wybrałem się z samego rana. Po niecałych 3 godz. łażenia zrezygnowany wychodziłem, gdy nagle zobaczyłem miłego Pana, który spóźniony dopiero się rozkładał. I właśnie od niego zakupiłem trochę damskiego złomu w złoconych kopertach oraz takiego rodzynka. Niestety niesprawny, ale koperta i tarcza bardzo fajne Zegarek miał iść na handel, ale jak pooglądałem go w domu stwierdziłem, że przechowam go w szufladzie na lepsze czasy. Zasługuje na zainteresowanie i postawienie na nogi