Kolejna spokojnie wygrana walka. Żałuję, że nie zafundował Chisorze ciężkiego knockoutu, ale trudno tego wymagać od kogoś tak opanowanego. Tak jak pisałem, Klitschko dla mnie to bokser z najmocniejszą psychiką. Powoli realizował swój plan i nie podpalał się, żeby położyć Chisorę. Sportowo szacunek dla Chisory, że wytrzymał 12 rund z Klitschko, natomiast jako człowiek to dla mnie zero.