I to mnie właśnie dziwi, bo zegarek jest rewelacyjny i spokojnie jakością wykonania może konkurować z niejednym Rolexem. Alaska jest na pewno inna, ciekawa i nieczęsto spotykana, ale HV to dla mnie świetny i przepiękny zegarek. Od dawna mi się marzyło żeby mieć tą Omegę. Swojego czasu byłem nawetb bliski zakupu HV w bardzo dobrej cenie, ale była z jasną tarczą, a ta wersja akurat nie rozkłada mnie jednak jak powyższa W dresie nie chodzę, a szczerze mówiąc HV jest dla mnie dużo bardziej uniwersalnym zegarkiem niż Alaska. Speedmastera założyć mogę tylko jako casual, do dżinsów, koszulki, sportowej koszuli, a do garnituru już go nie założę. HV mogę założyć praktycznie do wszystkiego. Na pasku idealnie pasuje do garnituru, a na bransolecie to świetny casual. Wcześniej, czy później Alaska i tak pójdzie w świat, bo ja mam ADHD zegarkowe i ciągle mnie nosi, żeby coś nowego wrzucić na nadgarstek