Moim zdaniem Pudzian, ani nie wygrał ani nie przegrał tej walki po 2 rundach. Powinna być trzecia i oczywiście Thomson został oszukany, ale on chyba liczył na wygraną po 10 minutach, a prawda jest taka że sędziowie spokojnie mogli podyktować zwycięstwo Pudziana w drugiej rundzie i zarządzić dogrywkę. Niestety zwycięstwo Pudziana to kompromitacja KSW i sędziów, a wydaje mi się, że miał duże szanse na uczciwe zwycięstwo w 3 rundzie. Jestem pod ogromnym wrażeniem poprawy kondycji Pudziana. Widać, że został dobrze nakierowany. Wytrzymał 10 min i potrafił po walce swobodnie mówić ! Zawodnik MMA z niego nie będzie, tak jak z brata piosenkarz, ale z niektórymi będzie jeszcze w stanie zawalczyć. Na pewno nie z czołówką. Z czołówką może walczyć Khalidov, bo jest na prawdę świetny technicznie.