Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krystian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6955
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Krystian

  1. Mam pytanie odnośnie "dotykowców". Czy któryś z nich wytrzymuje więcej niż doba użytkowania, czy co wieczór ładowarka?
  2. Krystian

    Jak wyglądamy?!

    Pewnie mieli niezłego stracha. a gdzie czapeczka?
  3. Nie. Chciałbym żeby tak zostało Po miesiącu użytkowania się okaże, czy to praktyczne, czy nie. Jeżeli nie to pomyślę nad obudową Na razie to dobrze wygląda.
  4. Myślę, że w Polsce wyjdzie dużo taniej. Wiem, że dużo Kolegów korzysta z usług Dolińskich z Wrocławia i do tej pory słyszałem tylko pozytywne opinie na temat ich usług. Podeślij im dokładne zdjęcia zegarka i napisz co chciałbyś zrobić na ten adres: [email protected] Możesz też zapytać u Skąpskiego z Poznania: [email protected] (Tu już raczej będzie drożej, ale zapytać można )
  5. Są prawie tak brzydkie jak oryginały
  6. Co kto lubi Dla mnie to po prostu rotomat Ps. Gratulacje Piotrek
  7. Cześć Tak jak pisał Karol1302 to rotomat. Wszystko w tym wątku: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/52686-rotomat-domowej-roboty/ Pozdrawiam Żeby nie było OT, to dzisiaj ten wskoczył na nadgarstek
  8. Powodzenia. Moim zdaniem to właśnie mocowanie i sam uchwyt do konkretnego rotomatu są najtrudniejszym elementem.
  9. Do połączenia posłużyła taka taśma montażowa: Oczywiście taśma jest oklejona skórą i jeżeli chcesz wykonać standardowy rotomat drewniany to raczej moje rozwiązanie odpada.
  10. Dzięki. Staram się realizować własne postanowienia.... nawet te na kacu
  11. Dziś chyba "dzień Seiko" Fajne zegarki Panowie. Ja dokonałem już odpowiednich pomiarów ze Swatchem i po kilku dniach noszenia wskakuje on na test rotomatu, a na nadgarstek wraca Bond
  12. Dziękuję bardzo Janku. Niestety to nie ta Omega i bardzo tego żałuję. Decyzja o jej sprzedaży była najgorszą z moich zegarkowych decyzji. To jest Bond numer 2, ale już postanowiłem jakiś czas temu, że kupię nową 2531 i zostanie ze mną na zawsze. Jak to mówią... do trzech razy sztuka
  13. Dziękuję wszystkim Hakan, układ sterujący jest bardzo prosty i taki też miał być na początek (zawsze można wymienić). W układzie zaprogramowana jest stała liczba obrotów, a steruje on pracą i jej czasem. Pierwsza opcja - obroty w jednym kierunku przez 7 minut, następnie 53 minuty przerwy Druga opcja - obroty 3,5 minuty w jedną stronę, 3,5 minuty w drugą stronę, 53 minuty przerwy Co do pola magnetycznego to oczywiście, że brałem i biorę pod uwagę Rotomat jest jeszcze w fazie testów, ale pierwsze przeszedł pomyślnie i to z o wiele bliższej odległości niż będzie zegarek Breitling, ten rotomat miał być inny i dlatego właśnie nie jest zamykany, a co do kurzu to po tygodniu wygląda świetnie w przeciwieństwie do plastykowych rotomatów, na których spory kurz zaobserwujesz na drugi dzień Zegarka jeszcze w nim nie kręciłem (Omegę założyłem tylko do zdjęć, bo najpierw musi przejść wszystkie testy, w tym test ostateczny na niskobudżetowym automacie), ale myślę, że większy kurz się na nim nie zbierze niż miałby leżeć na półce Mam już w głowie kolejne rotomaty, ale to już raczej w przyszłym roku (chyba, że zimowe wieczory będą za długie ).
  14. Postanowienie noworoczne zrealizowane Wszystko zaczęło się tak? Przeglądałem sklepy internetowe oferujące rotomaty i nie mogłem znaleźć nic dla siebie, a jak już znalazłem to kosztowało prawie tyle, co dobry zegarek. Na dodatek była to oczywiście seryjna produkcja i każdy mógł zakupić identyczny rotomat, a ja chciałem czegoś jedynego, czegoś wyjątkowego do moich zegarków i tak narodził się pomysł zrobienia własnego urządzenia. Od razu wiedziałem czego chcę i miałem w głowie ogólny wygląd rotomatu. Pomysł pomysłem, ale trzeba się było wziąć za jego realizację. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nigdy wcześniej nie miałem zapału do rzemiosła i przy tym projekcie pierwszy raz obcowałem z wyrzynarką i z klejeniem skóry, a i z szyciem miałem mało do czynienia, ale podszedłem do tego optymistycznie. Tak jak pisałem w pierwszym poście tego tematu, urządzenie miało być robione od początku do końca przeze mnie (oprócz silniczka i elektryki, ale o tym później), a więc zakup lub użycie będącego już w domu gotowego pudła odpadało. W miejscowej hurtowni udało mi się nabyć odpowiedni kawałek płyty o grubości 6mm, na allegro nabyłem skórę (niestety nie udało mi się znaleźć takiej cienkiej jaką bym chciał, ale ostatecznie tragedii nie było), w miejscowych sklepach zakupiłem jeszcze klej do drewna oraz klej do skóry i przystąpiłem do pracy. W międzyczasie zaoferowali mi swą pomoc Koledzy Jaro19591, który przysłał mi do testów silniczek jaki zastosował w swoim rotomacie oraz Teo73, który odwalił całą brudną robotę i zmontował układ sterujący, a także pomógł w zakupie odpowiedniego silniczka. Koledzy bardzo Wam dziękuję za pomoc Jedyne co się zmieniło w trakcie prac względem mojego pierwotnego pomysłu to uchwyt na zegarek. Początkowo miał być taki jak ?poduszka? z pudła Omegi, ale chciałem, aby był to rotomat zarówno na zegarki na pasku jak i te na bransolecie więc musiałem porzucić pomysł ?sztywnej poduchy?. Co prawda na początku wymyśliłem pewne rozwiązanie (pierwotny szkielet poduchy widać na zdjęciu), ale było ono dla mnie nie do przeskoczenia ze względu na grubość, a za czym idzie średnią elastyczność skóry (ze względu na moje zerowe doświadczenie nie udałoby mi się tego dobrze, a przede wszystkim trwale skleić) - stąd też poduszka jest taka, a nie inna. Jako niedoświadczony w dziedzinach rzemiosła trochę się napociłem przy zabawach z wyrzynarką, przy klejeniu skóry (klejenie skóry nie wyszło oczywiście perfekcyjnie), a także przy szyciu poduszki, ale zdobyłem cenne doświadczenie, które prawdopodobnie wykorzystam w przyszłości przy kolejnym projekcie, do którego chciałbym już samodzielnie zmontować układ sterujący, ale to już inna historia Tak to wszystko wyglądało:
  15. U mnie od 2 dni z przymusu super, hiper, extra, mega wypasiony Swatch i tak jeszcze przez 2 dni
  16. Proksa oklepał ostro przeciwnika Piękna walka, ale trzeba przyznać, że z tą niską gardą jest bardzo pewny siebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.