To może być jeden z bielskich antykwariuszy lub handlarzy starociami, któremu wpadła w ręce taka kolekcja np. od rodziny zmarłego kolekcjonera. Informacja o przeglądzie zegarmistrzowskim, znając terminologię Allegro może oznaczać bardzo wiele - być może nabywając taką kolekcję sprzedający usłyszał, że zegarki kiedyś u zegarmistrza były, albo zakłada, że jeśli zegarki są na chodzie, nikt nie udowodni, że nie przechodziły przeglądu - w tym przypadku żądałbym dowodu przeglądu w postaci gwarancji (w Bielsku część zakładów zegarmistrzowskich takie gwarancje wypisuje). Sprawdzałem u kolegi, który w Bielsku prowadzi największy zakład zegarmistrzowski - nie miał zlecenia na przegląd takiej kolekcji.