Powitoł MocnyFull - mam SKXa i go uwielbiam, ale świadom jestem jego plusów ujemnych Prosty i klasyczny wygląd dla mnie, nudny dla innych. Solidny i tani w naprawie (a trochę przez 10 lat się nam przydarzyło) mechanizm dla mnie, przedpotopowy prostak dla innych Bransa lekka, wiotka i wygodna dla mnie, wiotka i tandetna dla innych. Dla mnie w sumie też tandetna ale od 10 lat, odpukać, dzielnie daje radę. Jedyne co jej mogę zarzucić, to że wyraźnie dzwoni podczas noszenia i o ile zegarek daje wrażenie solidności to bransa wieje taniością. Gdyby ci to przeszkadzało to zamienniki chodzą w cenach 60-90baksów, a wtedy przy obecnych cenach SKXa chyba lepiej na coś z wyższej półki zapolować. Lepsze wykonanie, nowsze mechanizmu (dokręcanie, stop sekunda, dokładność). Osobiście, gdyby mi się nie wydawał nudniejszy od SKXa, to pewnie nosiłbym sumo. Oferta z bazarku, IMO ciekawa: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/175983-czarne-seiko-sumo-z-szafirem-dd-i-niebieskim-ar/ @karloss - ja kupiłem swojego za 409zł z wysyłką w czasach gdy samuraje stały na bazarze po 450-475zł. To se ne vrati