Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kokop

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    788
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kokop

  1. Ja jak zwykle od jakiegoś czasu Sławę Przyrosła mi jakoś tak. A mała dzisiaj, tez jak zwykle od jakiegoś czasu i nie chce go zdjąć bo go lubi Niech ma. A to podobno męski zegarek jest. No bo ja wiem? Nie znam się.
  2. kokop

    Jest okej

    Gratulacje Wielkie gratulacje. A jak z zegarkiem? Cały? żartowałem
  3. Robak mnie właśnie zabił. Wywołał Poljotem atak zazdrości który mnie zabije. Tylko skończę pisać najpierw.
  4. kokop

    Jest okej

    O ja jego. Czytam to co piszecie o tej pracy, papierach i układach. To lepsze niż zajarać zioło. Ja już chyba odwykłem od tego wszystkiego. Jest OK bo zacząłem pisać. A teraz idę do > Nie jest OK
  5. Poodrabiałem trochę zaległości i mnie zazdrość bierze. Achh, niedługo jadę do Polski, do dziadkow. Bardzo blisko do granicy wprawdzie z Ukrainą , ale może skocze na jakiś ichni bazar i coś kupię fajnego. Jaką Rakietę, albo Poljocika
  6. Teraz to czytam to co napisała moja nauczycielka od pisania. Psia kość, masakra. Tzn moje umiejętności pisania przy tym jak ona pisze są, hmmmmmm analfabetyczne. Takie słowotwórstwo popełniłem.
  7. Chyba kombinuje czy tam da się zrobić chatę? A my zdechnięci po Walijskich przygodach. Ale było bardzo fajnie W samej Walii zakochałem się chyba. Zaczynała się niepozornie. Mostem nad Severn. Foty (przynajmniej moje) nie oddają tego co gały widziały. To faktycznie jakby inny kraj. Mają lepsze drogi, mniej śmieci. Ale nic dziwnego skoro są bardzo uprzejmi i chętnie pomagają turystom w sprzątaniu na parkingach. My postanowiliśmy sami zadbać o porządek w zagrodzie. Żeby uniknąć ew. kłopotów językowych. Bo oni gadają całkiem innym językiem. Na szczęście po ludzku też robią dodruki. Wyglądają też dosyc podobnie jak olbrzym z legendy. Może nie tyle wzrostem, ale reszta pasuje. Co innego walijki Taka pierwsza z brzegu co pracowała na stacji benzynowej. Mmmmmm. Mówiła wprawdzie dziwnie, ale bardzo ładnie. Warto by było pouczyć się troszke tego jej języka. Ale nie było czasu bo...................... Jechać trzeba było dalej. Tamtejsza orkiestra Presley zbierał na szpital i zarządził szlaban na drodze No ale u nich to normalne. Za królową nie przepadają. Ona sama nazywa ich piratami, zdaje się że ma troszkę racji. Bo takie oznaczenia spotyka się u nich. No i ta nasza pierwsza ofiara. Z poziomu trawy nie wyglądała jakoś szczególnie. Ot taka se górka. Wleziemy, zejdziemy i wskakujemy na następną. Kto był w wojsku to wie że dzida bojowa dzieli się na: przeddzidzie dzidy bojowej, śródzidzie dzidy bojowej i zadzidzie dzidy bojowej. Zaś przedzidzie dzidy bojowej, dzielimy na: przedzidzie przedzidzia dzidy bojowej ....... itd. nie bedę pisać wszystkiego. W każdym razie da się to też zastosować do przeciętnej walijskiej górki. Z czego nie zdawałem sobie wcześniej sprawy Przedgórze góry walijskiej: Śródgórze góry walijskiej: Zagórze góry walijskiej: Każdy etap zajmował maaaaaaasę czasu. Nasi sąsiedzi ze sródgórza przedgórza zagórza góry walijskiej Fajną miejscówę nam zajeli dranie z Cornwalii. Mieli za to dużo soku który się przydał po wchłonięciu Ducha Luizjany. Bo nasze zapasy były , hmmmmm. No jak to powiedzieć. Nie ja je przygotowywałem. Mała powiedziała że zajmie się tym osobiście. Przed wyjazdem pobiegła do Lidla i zakupiła wpip żarcia. Wsadziła siatę do bagażnika i jazda. Z jej słów wynikało że uwzględnia moje łakomstwo. Uspokojonym, jechałem bez żadnych niepokojów. Na miejscu spoczynku Cytryna a przed zdobywaniem górki wysypałem zawartość tej torby żarcia. Zobaczyłem : Przy czym dowiedziałem się jeszcze że styropianowy chleb i puszka śledzi jest dal niej. Bo ona może sobie pozwolić. Ja się odchudzam i że stykną mi te jabłkowe muesli. ....Ale dostanę tez kawałek papryki..... Ja pie....... se myślę. Toż to nie ma kalorii żeby mała muszka się wzbiła w powietrze. A tu taka górka przed moim nosem...... Sto lat świetlnych do najbliższej wiochy............... E tam, nie zdechnę chyba..... Było i tak za***iście Następny nocleg juz nie był na górze tylko w jakimś zwierzęcym hotelu. Igle, Lion czy jakoś tak. O świcie pobudka i jazda dalej. Tzn do domku. Po drodze parę innych za***istych miejsc. Które nie wymagały umiejętności Kukuczki żeby sie do nich dobrać. Jeszcze tam wrócimy
  8. W ostatniej chwili, po szybkim namyśle do niezbędnego wyposażenia dołączył Duch
  9. U mnie teraz przygotowania do wyjazdu. Śmigamy do Walii bo trzeba to sfotografować ze wszystkich stron. Mamy namiot, zapasowe ciuchy, jedzenie, statyw i trzy aparaty. Plus łaptopa na wszelki wypadek gdyby trzeba było zdjęcia gdzieś zgrać. A weekend długi teraz u mnie A widoki tam za***iste. Kilka zdjęć które Erika popełniła Mam plan zrobić lepsze
  10. Czerwona owca. Pewno komunistka Płaski teren
  11. Fajne foty. Ja tam to jestem zwyczajnie zwolennikiem cyfraka. Kiedyś pracowałem w sklepie foto i powiedziałem że jak aparaty cyfrowe przełamia barierę kosmiczną 1mpx to zacznie się robić ciekawie. Koledzy fotografowie mnie wyśmiali. Po czym okazało się że to ja byłem ostatni który kupił cyfraka. Hahahahaah. Takie czasy. A jeszcze wcześniej fotopany FF bez kasetki. Czasem rzucili Fotopana HL. 27 DIN (400 ASA , objaśniam małolatom) To była kosmiczna czułość, he. Mój ulubiony film z czasów szkolnych. Focilo się Zenitem od którego choroby wibracyjnej bym dostał gdyby mi go nie rąbnęli. POtem mialem odlotową Werrę. Przewspaniały aparat. Gdyby ktoś gdzieś taki zobaczył na sprzedaż to proszę mi dać znać.
  12. Dzięki szymon. Zaspokoiłeś moja ciekawość. Zresztą, prywatnie skłaniam się do tego że to fotograf robi zdjęcia. Ja to standardowo od dłuższego czasu tylko Olympusem focę. Nie żebym jakoś nie lubił innych producentów. Tylko że Olympusa lubię bardziej. Hahahahahaha Jestem leń śmierdzący i nie lubię nosić aparata gabarytu pustaka. Chciaż D80 too zdaje się dosyc mały jest. Ostatnio w porywie chciałem kupić nowego E 30. Przeszło mi jakoś. Potem E 620, też mi przeszło. I od zeszłego roku E 510 cały czas. A jak ktoś wsadzi w takiej wielkości korpus matrycę 24x36. To wtedy zacznę się zastanawiać. A weź wstaw jeszcze jakieś fotki. Pewno jest więcej oglądających i im się podobają tylko że im się pisać nie chce. Też coś wlepię za kilka minut. Znowu było łażenie popołudniowe po górkach.
  13. kokop

    Co noszą znani ludzie?

    Raczej IWC i jego Ronan. Ostrość to pierwszorzędowe narzędzie w fotografii
  14. Szukałem jakiegoś paska. Nie znalazłem. Znalazłem za to Funkiego. A myślałem że go gdzieś zgubiłem. Swoją drogą nie widziałem go z rok jeżeli nie dłużej. Dalej chodzi i wykazuje odchyłkę 3 sek !!!!!!! Niezły nawet jak na kwarca.
  15. Skleroza. Patrząc na te cz-b zdjęcia szymona to myśle że powinienem zobaczyć jak to teraz wychodzi. Od podstawówki i ciemni z kibla nie robiłem czarno białych fotek. Tudzież pytanie do szymona> co za aparat tak fajnie udaje czarności i białości? Czy może analogiem (ciekawe określenie-hahahahahah) robione. bo trochę mocno sprasowałeś i nie idzie się pokapować.
  16. A jak jest ciepło to wieczorne spacerki są bardzo fajne. I fajne foty. Nic to że szumi na wariackich czułościach.
  17. Wow!!! Rozwaliło mnie no. Idę zapalić lepiej. Jeszcze nie rzuciłem tego dziadostwa. ..... ale za to schudlem
  18. Radku. Mniej więcej cały czas w tym samym miejscu. Tylko bida aż piszczy i mizeria cienizną dusi. Poza tym sprawy rodzinne i wiatr w oczy. Niszczy góry, plącze las itd. (jakiś koleś tak śpiewa) Jak by powiedziała moja babcia: Pizdziec karabliam. No ale jakoś tam pomału ..... wszystko OK
  19. kwarcak czy trybikowiec bez znaczenia. Fajny. A ja się nie mogłem powstrzymać i szybko złożyłem Ingersolla. Cyka nieźle . Właściwie to chodzi całkiem głośno i fajnie. Paski mi się zapodziały gdzieś to go razem ze skamieliną fotnąłem. Tam gdzie jego miejsce. Hahhahahaha Moje pewno też
  20. Sława Sławie. Jutro zaplanowałem nosić starego i strasznie budżetowego Ingersolla. Kupilem go wczoraj na bazarze za 3 funty. Właściwie to okrutnie przepłaciłem. Nie wiedziałem że to taki badziew jest. Napis Swiss Made mnie w konia zrobił. Mechanizm z wychwytem kołkowym. Kamienie 2 sztuki ma jedynie balans z jakimś nieźle wyglądającym antishockiem. Wygląda jak pierwsze podejście cenowe w batalii z kwarcami chińskimi w zeszłym wieku. Ale urok swój ma. Dzisiaj poskładam mechanizm po myciu i i będzie OK. Wow !!! Ale fajny zegarek wlepiłeś w czasie jak pisalem posta
  21. Zapomniałem dodać że to co mam teraz na głowie mnie się całkiem nawet podoba. Ale mojej pani sie nie widzi i zamyśliła poczynić zmiany. Fajne te poniedziałki jednak.
  22. To co ja bym chciał to Kenny w 15 min. spoko by się wyrobił. Uratował mnie poniedziałek. Zwyczajowo zamknięte u niego w ten dzień.
  23. No nie ma nic śmiesznego. Tylko mnie sie gęba do niej uśmiecha. Teraz ide do fryzjera, jak wrócę z głową to fote zapodam. 15 min.... OK ?
  24. Ruską Sławę dzisiaj mam na ręku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.