Ano tak , kupowałem kiedyś go na Bazarze Różyckiego - chodziłem tam żeby trafić gościa , który miał mieć " prawdziwy nurkowy zegarek " ( wtedy w Polsce był tylko ocet i sznurowadła ) . Po wielu przejściach znalazłem tego klienta na jakiejś melinie w Świdrze. Pamiętam , jak wszyscy "lokatorzy" wyszli przed dom ,żeby dopatrzyć czy taka wielka transakcja przechodzi prawidłowo . Porwałem zegarek , zapłaciłem i zwiałem czym prędzej ,żeby ktoś się nie rozmyślił. Zegarek był ze mną w jeziorach ( do 61 m ) , w Bałtyku na pracach dla Muzeum Morskiego w Gdańsku i na robotach w instalacjach Elektrowni Siekierki. Dużo wytrzymał . Jakieś 10 lat temu przeszedł remont w serwisie przy Belgradzkiej ( m.innymi zmieniona wskazówka sekundowa ). Ostatnio użytkowałem go na Suwalszczyźnie , niestety przy zbyt gwałtownym machnięciu ręką poleciał mi do wody. Dzięki temu ,że miałem butlę to wygrzebałem sikorka z dna , nie głęboko - jakieś 3 m . Nie wytrzymały nawierty pod teleskopy w kopercie , były już wyrobione . Od tego czasu mój diver zajmuje honorowe miejsce na półce ... Aktualnie funkcję dyżurnego divera piastuje z powodzeniem Orange Monster , ew SARB 059.